Portret Pani Młodej

Portret Pani Młodej

Gdy wykonuję sesję ślubną zawsze mam zaplanowane podstawowe tematy i kadry, które muszę zrealizować. Jedną z takich fotografii, których nie może zabraknąć w materiale z pleneru ślubnego, jest portret pani młodej. To właśnie o nim będzie ten wpis.

Portret pani młodej może wydawać się kwestią banalną. Jednak będąc fotografem ślubnym z pewnym doświadczeniem wiem, że jest to temat trudny, na który składa się wiele elementów. Po pierwsze, nie każdy czuje się pewnie przed obiektywem. Nawet, gdy atmosfera jest swobodna, to dla wielu osób stanięcie samotnie przed obiektywem i spojrzenie w jego kierunku jest trudne. Dużo łatwiej jest sfotografować emocje przytulającej się pary. Dlatego też, wielokrotnie o uśmiech i ciepłe spojrzenie w portrecie pomagał mi zadbać stojący tuż obok pan młody. Drugą sprawą jest powtarzalność. Bardzo nie lubię wykonywać takich samych zdjęć, zawsze staram się, by każdy kadr był niepowtarzalny i jedyny. W wypadku pozornie oczywistego tematu jakim jest portret pani młodej, kreatywność jest niezmiernie ważna.

Przede wszystkim portret wcale nie musi być zrobiony z bliska i nie musi ukazywać osoby patrzącej prosto w obiektyw. Fotografia ślubna nie jest dziedziną, w której musimy działać według jednego słusznego „przepisu”. Rozwiana suknia czy welon, zamyślone spojrzenie, twarz skryta pod włosami – wśród kilkudziesięciu ujęć jakie oddaję parze, zawsze pozwalam sobie na mniej oczywiste ujęcia czy szerokie kadry ukazujące urok miejsca, w którym wykonywaliśmy sesję ślubną.

Oczywiście, klasycznego portretu ślubnego również nie może zabraknąć. Wtedy fotografuję tylko twarz. Bardzo lubię ten klasyczny portret, w którym pani młoda patrzy prosto w obiektyw. Ciepłe i odważne spojrzenie zagwarantowała bliskość ukochanej osoby. Dzięki obecność pana młodego w kadrze portret ten ma dodatkowy ładunek romantyzmu i czułości.

Moimi ulubionymi portretami są jednak te nieoczywiste. Malarskie wręcz tło, zamknięte oczy, tajemniczy wyraz twarzy i detal, którym jest zwykły liść dały niepowtarzalny, bajkowy efekt.  Inny mój ulubiony portret ślubny, to twarz pani młodej zasłonięta rozwianymi włosami. Ruch nadaje zdjęciu dynamiki, zamknięte oko i delikatnie ułożone dłonie tworzą niezwykły klimat. Pani młoda wygląda na nim pięknie, romantycznie i tajemniczo. 

Każdy fotograf ślubny ma swój styl i swoje „przepisy” na idealne plenery. Z biegiem lat, przekonałem się, że mój „przepis” zmienia się za każdym razem. Zdjęcia, które wykonuję w dużej mierze zależą od charakteru pary, z którą się spotykam na plenerze, a portret pani młodej często wymyślam w trakcie sesji i dobieram go indywidualnie do osobowości fotografowanej osoby.