Sesja ślubna inaczej

Ostatnio zastanawiałem się czy kiedyś minie w Polsce moda na plenerowe sesje ślubne. Często są to duże, odległe, całodniowe wydarzenia, w które zaangażowanych jest sporo osób. Wbrew pozorom nie jest to trend ogólnoświatowy, ani coś, co jest jedyną słuszną opcją… Ale, póki co, sesje ślubne są jednak usługą standardową, a przyszli małżonkowie decydują się na nią bez wahania. Sesja ślubna Śląsk pozwala mi poznawać z różnych stron, często wyjeżdżam też dużo dalej i można pomyśleć, że w tym temacie wszystko zostało już powiedziane, a jednak – na każdym plenerze próbuję opowiedzieć historię miłości na nowo. 

Dziś pokażę Wam kilka zdjęć z sesji ślubnych, którymi przełamuję standard. Bo standardem są zdjęcia przytulonej pary wśród zieleni czy klasyczne portrety. Jak wyjść poza ten utarty schemat? Sposobów jest mnóstwo…

Przede wszystkim należy wykorzystywać to, co daje nam chwila. Ostre słońce i wyraziste cienie? Pochmurne niebo? Łąka, miasto, niezwykła architektura, zwykły chodnik? Każda pogoda i każde miejsce może być świetnym tłem naszej historii, a jeżeli miejsce daje nam taką szansę, to warto ukazać je w bardzo szerokim kadrze. 

Nie musi być tak, że na każdym zdjęciu młoda para „gra pierwsze skrzypce”. Gdy tylko fotografuję w miejscu pełnym ludzi, wykorzystuję tych nieświadomych statystów ustawiając parę na odległym planie. 

Każda sesja ślubna, to również kadry cięte w nieoczywistych miejscach. Same nogi idącej pary, pocałunek ledwie widoczny spod welonu, zaciśnięte dłonie. Fragmentarycznie ukazana rzeczywistość działa na wyobraźnię oglądającego, a dodatkowo jest często smacznym detalem fragmentu garderoby, biżuterii czy tatuażu. 

Plener ślubny to zawsze kolejne spotkanie z parą, którą już znam. Zawsze staram się wykorzystać zdobyte informacje o parze w trakcie zdjęć. Gdy ktoś kocha konie, po prostu robimy sesję z końmi! Zwykle jednak sesja ślubna nie jest w tak oczywisty sposób połączona z pasją jednego z małżonków. Wtedy wykorzystuję każdy drobiazg. Para nie miała z kim zostawić psa i zabrała go ze sobą na odległy plener? Pan młody między zdjęciami sięga po papierosy? To są drobiazgi, które mógłbym zignorować, ale ja wolę snuć z nich kolejne kadry tych opowieści.