Sesja w Skansenie

Dziś Wam przedstawię historię Ani i Michała oraz jak wyglądała nasza sesja w skansenie. 

Już przed samymi zdjęciami wiedziałem, że to będzie udany dzień. Ich fantastyczny ślub nastrajał mnie bardzo pozytywnie. Po kilkunastu godzinach współpracy na ślubie czułem, że nadajemy na tych samych falach i że dzień sesji będzie wyjątkowy.

Oczywiście nie obyło się bez drobnych przeszkód. Michał jako fan pociągów chciał chociaż kilka zdjęć przy torach lub na jakiejś klimatycznej stacji kolejowej. Sprawdziliśmy parę miejsc, ale żadne nie było na tyle fajne, by chociaż spróbować. Podjęliśmy decyzję, że nie ma co próbować na siłę i wyruszyliśmy do głównego celu sesji, czyli do skansenu.

Pomysł na sesję ślubną był w sumie prosty. Chcieliśmy złapać chwilę, ulotne momenty, miało być prosto i zwiewnie – trochę rustykalnie. Zdecydowanie Ania i Michał bardzo dobrze czuli ten klimat. Unikali sztucznych spojrzeń i póz. Czuli się bardzo swobodnie i luźno. W efekcie zdjęcia robiły się same.

Nasza sesja w skansenie wyszła dokładnie tak jak zakładaliśmy, a dodatkowo sprzyjały nam okoliczności przyrody. Cudowne światło i wyjątkowe kwiaty dodawały sporo uroku. Skansen to świetne miejsce na zdjęcia. Jest w miarę spokojnie, dookoła ciekawe budynki, a także zadbane trawniki i piękna roślinność. Ania na sesję przywiozła swój wianek, ale szybko zorganizowała sobie też drugi – z szyszek chmielu. Będziecie go mieli okazję zobaczyć też na kilku fotografiach.

Gdy spotkaliśmy się po sesji w trakcie przekazywania albumów to nie skończyliśmy na uściskach dłoni, ale posiedzieliśmy po prostu gadając o wszystkim jeszcze z dwie godziny na kawie. Bardzo cenię tego typu współpracę. Mam nadzieję, że jeszcze będę miał kiedyś okazję spotkać się z Ania i Michałem – albo w trakcie wesela ich znajomych, albo w innych okolicznościach jeszcze raz przed obiektywem. 

Dla mnie są to bardzo inspirujące zdjęcia z sesji ślubnej. Uzyskany efekt końcowy jest bardzo klimatyczny i w moim stylu. Myślę, ze to moja bardzo dobra wizytówka. Jeśli zaciekawił Was wstęp to zapraszam na zdjęcia!

 

Suknia – projekt własny
Garnitur – Giacomo Conti
Mucha, poszetka i spinki – Matuula
Fryzjer – Marta Lizoń atelier (Kraków)
Barber – Krótkie Boki Kraków
Biżuteria – Yes, Svarowski, Jubiler Schubert
Obrączki – Zirkon
Wianek z chmielu – Ania

  • Ci co wolą pokaz slajdów mogą zajrzeć poniżej – tam 2 minuty i 3 sekundy muzyki ze zdjęciami.

  • Prawdopodobnie są też fajni scrollowania, więc zapraszam poniżej.


Gdybyście byli ciekawi innych wpisów to zapraszam Was tu: Fotografia ślubna Kraków
Tu macie troszkę w temacie: Ważne momenty w dniu ślubu
Fotografia ślubna śląskie – czyli reportaż Dominiki i Piotrka