Sesja rodzinna w domu

Od nich się zaczynała moja przygoda z fotografią ślubną. Już dokładnie nie pamiętam, ale był to pewnie jeden z pierwszy 10 sfotografowanych przeze mnie ślubów.

Mateusza poznałem w technikum – razem chodziliśmy do klasy, a Kasia była z nim odkąd pamiętam. Nigdy nie łączyła nas wielka przyjaźń, ale zawsze się lubiliśmy. Nie ukrywam, że po wykonaniu zdjęć na ich weselu odezwało się do mnie wiele zainteresowanych par. To było jedno z takich przełomowych zleceń, które świetnie wspominam. To była też impreza na której poznałem DJ Luka, z którym dobrze się trzymam do dziś.

Kasię i Mateusza miałem okazję poznać bliżej najpierw na sesji narzeczeńskiej, potem współpracując cały dzień na ślubie i plenerze już po weselu. Zdecydowanie współpracowało nam się bardzo dobrze. Wiedziałem, że jest to para nie tylko do współpracy przy zdjęciach, ale na pewno nie miałbym problemów by przegadać z nimi wieczór przy piwku.

Kończąc ten długi wstęp i przechodząc do tematu dzisiejszego posta czyli: Sesja rodzinna w domu Lisków. Myślę, że to też może być moment przełomowy. Wymyśliłem sobie by moja fotografia rodzinna miała jak najbardziej naturalny charakter. Chciałem uniknąć sztucznego oświetlenia, lamp błyskowych itp. Moja wizja polega na złapaniu najlepszego momentu: emocji, pięknego światła i kadru. Podobnie wykonuję zdjęcia podczas rodzinnych wycieczek. Nie lubimy „ustawek” i sztucznego pozowania.

U Lisków atmosfera była świetna. Szybko dogadałem się z Lili, a Mateusza i Kasie znałem już wcześniej więc etap poznawania był już za nami. Znali oni dokładnie moją wizję i po prostu fajnie spędzali czas ze swoją cudowną córką. Było dokładnie tak jak myślałem. Naturalnie, prosto, zwyczajnie. Te niby proste momenty cieszą najbardziej – pokazują prawdziwe życie.
Wykonywanie takich zdjęć sprawia mi ogromną frajdę. Najpierw wspólna kawa i śniadanie, potem spacer po okolicy. Po powrocie wspólne rysowanie i wygłupy, by na koniec zaczytać się w ciekawej książce. Mam nadzieje, że też poczujecie ten luz i niesamowity klimat sesji rodzinnej.
Zapraszam do oglądania.

  • Dla wszystkich którzy wolą pokaz slajdów zapraszam na 4 minuty 18 sekund zdjęć z tego reportażu.

    • Dla fanów scrollowania w dół strony są też zdjęcia!

Sprawdźcie te wpisy: