Pomysł na sesję ślubną

Pomysł na sesję ślubną

Niektóre pary potrafią mieć niezłą zagwozdkę, gdy pytam ich czy mają jakiś pomysł na sesję ślubną.  Trudno wtedy wybrać między wieloma opcjami, a przecież trzeba też dogadać termin ze mną, zamówić pogodę, załatwić wolne, opiekunkę do dziecka, znajomych do psa… Można tak wymieniać w nieskończoność! Może teraz trochę się z tego śmieję, ale zawsze staram się pomóc parom i wychodzę naprzeciw ich pomysłom. Ten wpis poświęcam jednak zdjęciom z sesji ślubnej Magdy i Damiana, z którymi umówiłem się na sesję w jedną chwilę.

Pomysł na sesję ślubną

Rozmowa z Magdą i Damianem była bardzo rzeczowa. Byliby zadowoleni z sesji ślubnej na Śląsku, mogłaby to być sesja w skansenie… Ale gdy usłyszeli, że w najbliższym czasie wyjeżdżam z rodziną na urlop do Krynicy, to od razu podchwycili temat. Oboje uwielbiają chodzić po górach i chętnie zrobili by sesję właśnie tam. Uznałem, że wyrwanie się z objęć dzieciaków na kilka godzin to świetny pomysł i umówiliśmy się pod kolejką na Jaworzynę Krynicką. Nie dość, że wszystkie szczegóły omówiliśmy w kilka chwil, to jeszcze pogoda trafiła nam się wymarzona. Wjechaliśmy kolejką na szczyt i tam wyruszyliśmy na spacer. W otoczeniu górskiego krajobrazu i w obliczu takich przestrzeni byliśmy zrelaksowani i radośni. Współpraca układała nam się świetnie. A dzięki temu, że odpuściliśmy sobie wchodzenie pod górę byliśmy na tle wypoczęci, by stworzyć mnóstwo pięknych szerokich kadrów oraz romantycznych i intymnych ciasnych ujęć. 

Sesja ślubna w górach

Wiele par rozważa zdjęcia w górach i zawsze pojawia się problem z dotarciem do celu. Niektóre z miejsc wymagają długiego dojazdu, w wiele z nich trzeba dojść i to niełatwą trasą. Magda i Damian rozplanowali to jednak bardzo rozsądnie i drugiego dnia, gdy wchodziłem z żoną i dzieciakami na Jaworzynę… spotkałem ich na szlaku! Nie mogli sobie odpuścić wejścia na szczyt, dlatego z pleneru zrobili weekendowy wypad w góry. To była świetna decyzja! Do dziś miło wspominam zarówno tę sesję, jak i niespodziewane spotkanie na szlaku!. 


Naturalna sesja ślubna

Naturalna sesja ślubna Patrycji i Marcina

Plener z Patrycją i Marcinem był czystą przyjemnością. Spokojny, naturalny, rustykalny klimat wspomagany piękną pogodą dał nam masę możliwości. 

Jeśli myślę o haśle naturalna sesja ślubna to w pierwszej chwili przychodzi mi do głowy coś w fajnym i prostym otoczeniu. Chodzi też o klasyczne pozy i naturalne momenty bez zbędnego pozowania i przesadzania. 

Taką właśnie sesję chciałem uzyskać pracując z tą niezwykle sympatyczną parą. Czy się udało? Zobaczycie sami. Moim zdaniem jest sporo luzu, przestrzeni i niewymuszonych póz.

Co zrobić, by uzyskać taki efekt? Przede wszystkim dobrze się bawić. Patrycja i Marcin mają w sobie sporo luzu i nie starali się w trakcie wykonywania zdjęć robić czegoś na siłę. Było dużo gadania, śmiania się i to pozwoliło zbudować genialną atmosferę. 

Naturalna sesja ślubna

Samo miejsce też nie było jakieś wyszukane. Ot, lokalne pola i łąki w okolicy ich miejsca zamieszkania. Już nie raz wspominałem, że czasem zwykła lokalizacja jest lepsza niż coś bardzo wymyślnego. Oczywiście, to zależy od charakteru sesji, ale w tym wypadku zależało nam właśnie na czymś prostym.

Żeby tego wszystkiego dobrego nie było mało, to pogoda nam dopisała wręcz idealnie. Momentami mieliśmy bardzo ostre i gorące słońce, które idealnie nadawało się do pokazania pięknych cieni, a za chwilę trafialiśmy na wielką chmurę, która pozwalała wykonać bardzo klimatyczne i delikatne portrety.

Sesja ślubna na Śląsku

Gdybym miał wybrać jedno miejsce, które mi bardzo zapadnie w pamięć z tej sesji to pole ze snopkami siana. Brakowało mi takiej fotografii, gdzie fajnie ułożone snopki prezentują się jako niebanalne tło. Ostre światło podczas wykonywania fotografii z takim tłem tylko wzmocniło efekt i uwidoczniło piękną strukturę.

Udało mi się też wykonać kilka bardzo przyjemnych portretów pod światło. Daje to świetne, bajkowe efekty, których nie da się zastąpić. W tych kilku kadrach, które dziś Wam prezentuję są trzy takie fotografie.

To jedna z moich ulubionych sesji w 2018 roku. Świetna para, piękne miejsca i cudowna pogoda!