Zdjęcia ślubne Śląsk

Zdjęcia ślubne Śląsk - Milena i Kamil

Zdjęcia ślubne Śląsk

Milena i Kamil na miejsce swojego wesela wybrali znaną mi salę: Casamento w Sierotach. To był dzień pełen wrażeń. Szalejąca pogoda, która sprawiała nam czasem pewne problemy nie przeszkodziła jednak, by humory dopisywały przez cały ten dzień.

Zdjęcia ślubne Śląsk pokazują z innej perspektywy. Mogę pokazać ludzkie emocje i lokalne tradycje.

Dzisiejszy skrót reportażu ślubnego zacznę klasycznie od przygotowań. Wybrałem jednak dwa zdjęcia, które są mniej standardowe. Fotografia otwierająca pokazuje psa, a na pierwszym planie dłonie Kamila,  poprawianie koszuli i garnituru. Drugie zdjęcie to też detal, czas oczekiwania. Bardzo lubię oba te zdjęcia.

Trzecie zdjęcie pokazuje wejście do kościoła. Jednocześnie widać tu jaka panowała aura, uśmiechy jednak nie schodziły z twarzy Mileny i Kamila.

Dwa kolejne ujęcia to kadry z kościoła. W jednym pokazuję detal, opisujący strażacki charakter tej ceremonii, a drugi to fantastyczny moment zaraz po zaślubinach.

Tym razem zdecydowałem się na dwie fotografie wychodzącej pary młodej z kościoła. Dlaczego? Są to dwa różne kadry, które pokazują teoretycznie jeden moment, ale z dwóch całkiem różnych perspektyw.

Jeśli śledzicie mnie dłużej to wiecie, że bardzo lubię fotografować życzenia składane przez najbliższych. Uwielbiam te szczere momenty, chwile radości i wzruszenia.

Pierwszy taniec w dwóch kadrach. Dwa różne zdjęcia. Obydwa dosyć dynamiczne. Bardzo lubię te momenty.

Pięć czarnobiałych kadrów, które wybrałem do pokazania dnia Mileny i Kamila świetnie opisuje weselne momenty. Bardzo lubię „łapać” naturalne momenty tego dnia. Chwile, które nie są oczywiste, albo oczywiste chwile pokazywać w nieszablonowy sposób.

Dwa kadry, które mają na celu przyspieszenie akcji, pokazanie pewnej dynamiki. Tu decyzja padła na taniec i podwójnego buziaka w wykonaniu rodziców Pary Młodej. Bardzo lubię zwłaszcza to drugie zdjęcie. Rzadko się trafiają podczas wesela takie momenty.

Jeśli chodzi o fotografie kończące ten materiał to decyzja padła na wspólny toast gdzie w fajnym momencie udało się złapać wszystkie bardzo ważne w tym dniu osoby. Jako ostatnie zdjęcie wybrałem… no zobaczycie sami jaką fotografię. Interpretacja dowolna.


Hotel Koral wesele

Hotel Koral wesele Laury i Krzyśka

Hotel Koral wesele

Przyszedł czas na kolejną dużą publikację. Mam dla Was sporą ilość humoru i soczystych kadrów. Dzisiejsi sprawcy zamieszania to Laura i Krzysiek. Mega pozytywna para, z którą złapałem świetny kontakt. To była przyjemność z nimi współpracować.

Co mi zapadnie najbardziej w pamięci? Oj, wiele rzeczy. Zacznę od początku.

Przygotowania to przede wszystkim spokój w domu Krzyśka i zamieszanie u Laury. To właśnie u Panny Młodej przeważnie spędzam większość czasu i tak było w tym przypadku. Tata Laury nie odpuszczał w żartach, dzięki czemu atmosfera była naprawdę luźna. Co chwilę przybywający goście też dawali duże możliwości, by ich w ciekawy sposób sfotografować. Zobaczycie to sami!

W kościele jak zawsze przyszedł czas na wyciszenie. Jednak i tu udało się wykonać kilka fajnych kadrów pokazujących w szerszy sposób tę niezwykłą ceremonię. Wszystko wspaniale się zgrywało. Zaczynając się od jednego z moich ulubionych zdjęć gdzie Tata Panny Młodej wita się z Krzyśkiem, aż po zdjęcie z momentu przyjmowania komunii. 

Po kościele nastąpiło pełne rozluźnienie. I wyruszyliśmy znów do miejsca gdzie odbywały się przygotowania. Hotel Koral wesele potrafi zorganizować bardzo dobrze i tak było też tym razem. Niczego nie brakowało, a całość była świetnie ogarnięta.

Laura i Krzysiek biegali po całej sali i to raz tańczyli, by potem rozmawiać ze znajomymi i rodziną. Byli mega aktywni i widać, że dobrze bawili się tego dnia. Mi to tylko pomagało w pracy, bo mogłem uchwycić naprawdę bardzo ciekawe momenty. Na długo zapamiętam kadr z podziękowań dla rodziców, a przede wszystkich ich reakcje. Facepalm robi robotę!

Muszę przyznać, że to był niesamowity dzień, pełen wrażeń i emocji. Działo się bardzo wiele interesujących rzeczy i przy układaniu materiału miałem ogromny problem. Musiałem zmieścić się w jakiejś rozsądnej ilości zdjęć, ale też chciałem pokazać jak najwięcej. Mam nadzieję, że cały reportaż ślubny z wesela Laury i Krzyśka przypadnie Wam do gustu i też poczujecie moc tego dnia!

Zobacz cały reportaż

fotograf ślubny kraków

Fotograf ślubny Kraków - Jola i Krzysiek

Fotograf ślubny Kraków

Na dziś przygotowałem dla Was fotograficzną opowieść o radości. O tym, jak pewien fotograf ślubny Kraków odwiedził i przez cały dzień towarzyszył Joli i Krzyśkowi w dniu ich ślubu. Tym razem jednak postanowiłem nie pokazywać Wam wszystkiego, a wybrać jeden w wątków reportażu. Dzisiejszym motywem przewodnim będzie parkiet! Przygotujcie się więc na zdjęcia pełne ruchu i pozytywnej energii.

Jola i Krzysiek swoje wesele zorganizowali w hotelu. Choć hotelowe wnętrza potrafią razić surowym, konferencyjnym wystrojem bez charakteru, to tu było całkiem odmiennie. Parkiet, kolumny, ciekawe i przyjemne oświetlenie stworzyły fajne tło. Wesele Hotel Czarny Groń, to ze strony Joli i Krzyśka świetny wybór. Wszyscy dobrze się bawili, a ja byłem w swoim żywiole.

Pierwszy kadr pokazuje to, co na zdjęciach lubię ukazywać najbardziej. Zderzenie dwóch światów, zaskoczenie, humor. Dorośli świetnie się bawią, dzieciaki również. Wszyscy całkowicie nieświadomi kadru, który komponuję. Lubię też ukazywać pary, które świetnie się czują w tańcu. Dziewczyna w centrum kadru, jest tu królową parkietu! Kolejne czarno-białe zdjęcie, to motyw, który musi znaleźć się w każdym moim weselnym reportażu! Czułość okazywana w tańcu – uwielbiam!

Nigdy też nie zapominam o najmłodszych gościach, których lubię łapać w chwilach wolności. W tej chwili dorośli zajęci są pewnie toastami, a samotna królewna ma całą taneczną przestrzeń dla siebie. Gdy na parkiet powracają goście, lubię ukazać ich stłoczonych w kadrze – widać tu wyraźnie, że wszyscy dobrze się bawią. Jednak, gdy na horyzoncie pojawiają się skomplikowane taneczne figury – je również upamiętniam na fotografiach. Kolejne zdjęcie podkreśla dynamikę weselnych zabawach.

Ostatnia trójka, to czarno-białe fotografie, które w pewnym stopniu wykorzystują motywy z wcześniejszych zdjęć. Mamy jedną parę w centrum, która uchwycona została w ruchu. Mamy jedną z gwiazd wieczoru występującą przed żywo zainteresowaną publicznością i Krzyśka uśmiechającego się w tańcu. 

Tak ukazuję parkiet – zabawa, radość, czułość, humor. Wszystko to w ruchu, bez pozowania, szczerze i prosto. 


fotograf na ślub opole

Fotograf na ślub Opole - Sabina i Michał

Fotograf na ślub Opole

Kolejny mini reportaż ślubny. 20 kadrów z wyjątkowego dnia Sabiny i Michała. Będą szalone tańce, będzie piękna ceremonia w kościele. To wszystko działo się w tym dniu. Fotograf na ślub Opole i okolice musi znać dosyć dobrze. Mi czasami zdarza się bywać w tamtych rejonach, więc to dla mnie nie jest nowość. Samo wesele odbyło się w świetnym miejscu o nazwie: Bajka Resort. Zaczynamy.

Reportaż zaczynamy standardowo od przygotowań. Na zdjęcie otwarcia wybrałem przybycie świadkowej z partnerem i bukietem kwiatów. To zdjęcie jest na tyle dynamiczne, że fajnie rozpoczyna historię.

Następne dwie fotografie pokazują przygotowania Pary Młodej. Sabina i Michał szykowali się osobno. Pan Młody miał zobaczyć Pannę Młodą dopiero w kościele.

Kolejne zdjęcie pokazuje pewien chaos i zamieszanie, które zawsze jest bezpośrednio przed ślubem. Z jednej strony ktoś nerwowo oczekuje, z drugiej strony ktoś przechodzi. Lubię takie momenty.

Trzy ujęcia, które zaraz zobaczycie pokazują jeden z moich ulubionych momentów w dniu ślubu. Wejście Panny Młodej z Tatą i spotkanie z przyszłym Mężem. Poza samym wejściem i spotkaniem lubię też zwrócić uwagę na gości, którzy ochoczo fotografują ten moment.

Z samej ceremonii wybrałem jedno ujęcie, które dobrze podsumowuje to, co się przed chwilą wydarzyło.

Dwa kolejne kadry to przede wszystkim luz i uśmiechy. Jest już po wszystkim. Szczęście widać na ich twarzach. Podobnie w przypadku wyjścia z kościoła, tu może są mniej widoczni, ale takiej ilości konfetti jeszcze nie widziałem!

Kolejny etap to życzenia. Zawsze staram się mieć to wydarzenie sfotografowane z różnych ujęć i szukam bardziej dynamicznych, wieloplanowych kadrów, a także czegoś bardziej emocjonalnego. 

Wybrałem jedną fotografię z pierwszego tańca. Był to piękny i dynamiczny układ z dużym dodatkiem dymu!

Trzy następne zdjęcia poświęciłem na pokazanie relacji między gośćmi. Ich rozmów, gestów i pokazania całości w różnych momentach.

Dwa czarnobiałe ujęcia pokazujące taniec są niezwykle dynamiczne i charakterystyczne. Lubię pokazywać szaleństwo i luz jaki goście mają na parkiecie. To jedne z moich ulubionych fotografii.

Ta fotografia mnie urzekła z powodu podobieństwa tych panów. Nie mam pojęcia czy to ojciec i syn, ale są mega podobni i nawet w ten sam sposób się śmiali.

Jako ostatni kadr wybrałem znów coś mniej standardowego. Coś bardzo szalonego i odważnego. Wiele osób pewnie, by umieściło to zdjęcie w koszu, ale ja je lubię. Jest mocno niedopowiedziane i niejasne. Lubię takie momenty.


wesele sztygarka chorzów

Wesele Sztygarka Chorzów - Martyna i Tomek

Wesele Sztygarka Chorzów

Martyna i Tomek to kolejna para u której gościłem w zeszłym roku na weselu. Przygotowałem dziś dla Was 20 kadrów z tego świeżego wydarzenia. Fotograf na wesele Śląsk i jego sale weselne powinien mieć w małym palcu – dziś jedna z moich ulubionych: Sztygarka Chorzów.

Zacznę dziś dwoma kadrami z przygotowań. Na jednym urzekły mnie kolorowe skarpetki Tomka, więc postanowiłem je wkomponować w fajną ramkę stworzoną z oparcia krzesła. U Martyny bardziej klasycznie. Delikatny, niepozowany portret przy lustrze.

First look odbył się przed blokiem. Tomek cierpliwie czekał z bukietem na swoją przyszłą żonę.

Po wszystkim ruszyliśmy do kościoła. Tam czekali już goście.

Dwa kolejne zdjęcia to moment wejścia Pary Młodej, której towarzyszyła przepiękną muzyka. Martyna sama gra na skrzypcach, więc zadbała by oprawa była na wysokim poziomie. Bardzo lubię oba te ujęcia.

Kolejne fotografie są całkiem różne. Zawsze staram się tak układać materiał, by widz cały czas był ciekawy, co się dalej wydarzy i jakie zdjęcie zobaczy. W tym wypadku mamy delikatny uśmiech Panny Młodej, a na kolejnym zdjęciu szeroki plan z księdzem.

Do fotografii z momentu przysięgi dołączyłem drugie zdjęcie rozluźniające atmosferę. Ten roześmiany bobas niezwykle mnie urzekł!

I potem mamy znów dwie różne czarno białe fotografie. Pierwsza z księdzem, którą bardzo lubię za gest i symbolikę. Oświetlenie tego kościoła jest rewelacyjne. Drugie zdjęcie lubię nie mniej. Dostojny moment, skupienie, zaduma.

Teraz połączenie trzech zdjęć, pokazujące płynne przejście z wyniosłego momentu będącego w kościele do tematów weselnych. Wyjście z kościoła, otwieranie wina i pierwszy taniec. Zaczynamy imprezę!

Pierwsze zdjęcie z parkietu, które Wam pokażę to bardzo dynamiczna fotografia. Szaleństwo na parkiecie nie miało końca!

Dwa następne zdjęcia połączyłem na zasadzie kontrastu. Łączy jest taniec, ale są to całkiem różny zdjęcia. Pierwsze to show jednej kobiety, która świetnie się bawiła, a drugie to wiele planów.  Na każdym jest historia.

Mam też historię tego co działo się przy stołach. Dyskusje, rozmowy. Zobaczcie sami.

Na koniec coś nieoczywistego. Obraz i portret Panny Młodej w jednym. Czekałem by ktoś tam przechodził dłuższą chwilę, ale w końcu się trafiło! To tak na zakończenie.


fotograf ślubny śląsk

Fotograf ślubny Śląsk - być cierpliwym

Fotograf ślubny Śląsk

Tematem dzisiejszego postu będzie cierpliwość. Cecha niezbędna dobremu fotografowi, a o tyle trudna, że w pracy reportażowej trzeba być jednocześnie cierpliwym i czujnym. Niejednokrotnie czekam na najlepszy moment dość długo, a potem trwa on jedynie ułamek sekundy – nietrudno to przegapić. Do zobrazowania tematu posłużę się zdjęciami ze ślubu Wioli i Szymona.

Wybrałem ten ślub nieprzypadkowo. Wykonałem na nim kilka fajnych, wyczekanych i zaplanowanych ujęć, które świetnie charakteryzują moją pracę. W tym wypadku jako fotograf ślubny Gliwice odwiedziłem i intensywnie pracowałem nad swoją cierpliwością. Wszystkie kadry, to zdjęcia z imprezy weselnej, gdzieś zawsze jest więcej czasu na swobodne poszukiwanie tematów i można wykazać się kreatywnym podejściem do tematu.

Pierwsze zdjęcie, to dość zaskakujący i nieoczywisty kadr. Został on w większości zasłonięty balonem. Siedzące na ziemi dziecko w odświętnym stroju, ręka z naszyjnikiem z kwiatów wystarczą jednak, by widz nie miał wątpliwości, że oto rozpoczęło się przyjęcie.

Kolejne zdjęcia to ujęcia z parkietu. Właśnie wydarzyło się coś nieoczekiwanie radosnego, gdyż na twarzach wszystkich pań maluje się przejęcie i radość. Na kolejnym wśród tańczących par bawią się też dzieciaki. Podnoszona dziewczynka ma mnóstwo frajdy z tej zabawy, a światła dj’a zrobiły tu świetny klimat. 

W temacie toastów lubię wyczekać odpowiednią chwilę, zbudować dobry kadr. Fotograf ślubny Śląsk może się w tym temacie popisać, gdyż toastów na naszych weselach nie brakuje. Te dwie propozycje to reportażowe, dynamiczne ujęcia, które starałem się pokazać w interesujący sposób. 

W ogrodzie zawsze można znaleźć coś nietuzinkowego. Uchwyciłem tam najprawdziwszą księżniczkę przechadzającą się samotnie wśród zieleni oraz małą łobuziarę podskakującą do bańki. To zdjęcie udało mi się szczególnie – bańka właśnie pęka i choć zaraz zniknie, to dorośli są całkowicie pochłonięci relaksującą przerwą na papierosa. 

Na koniec zostawiłem wyjątkowo udane zdjęcia z tańca Wioli i Szymona. Tu naprawdę długo czekałem, aż wejdą w łunę światła. Na początku zobaczyłem, że światło wpada wyjątkowo intensywnie przez okno. Stanąłem w odpowiednim miejscu i czekałem aż Wiola i Szymon wejdą w kadr. Nie tylko udało mi się wyczekać pojawienie się ich w odpowiednim miejscu, ale uchwyciłem też ten odpowiedni ułamek sekundy, fantastyczną pozę i cudowny uśmiech. 


romeo i julia szczyrk

Romeo i Julia Szczyrk - wesele Sabiny i Dominika

Romeo i Julia Szczyrk

Sabina i Dominik to para z którą złapałem świetny kontakt, tak podczas reportażu ślubnego, jak i sesji. Miejsce ich wesela to dobrze mi znana sala Romeo i Julia Szczyrk. W zasadzie nie tylko wesela, bo większość przygotowań też odbyła się w tym miejscu.

Całe przygotowania to zestaw ciekawych reporterskich kadrów, kilku naprawdę dobrych portretów i zdjęć detali. Muszę przyznać, że oboje zadbali o wystrój i dekorację z największą starannością. Wszystko było naprawdę dopracowane! Cały czas mieliśmy ze sobą świetny kontakt. Był czas na żarty i drobne rady. Ale pamiętajcie – żadnego ustawiania i pozowania, tak też było w tym dniu!

Ślub odbył się w „kościele na górce” w Szczyrku. To miejsce też bardzo dobrze znam, więc wiedziałem czego się mogę spodziewać i na jakich kadrach się skupiać. Nie zawsze jednak trafia się tak wyluzowana para. Ich uśmiechy po wypowiedzeniu słów przysięgi były nie do podrobienia.

Potem było odjazdowe wniesienie Sabiny przez Dominika na salę! W tle oczywiście wystrzał konfetti i zaczynamy!
W trakcie życzeń udało się złapać wiele bardzo ciekawych momentów. Już wtedy wiedziałem, że to będzie wyjątkowy reportaż – nie spodziewałem się jednak takiego odlotowego pierwszego tańca. W zasadzie nie ma co się o nim rozpisywać. Na zdjęciach zobaczycie co na parkiecie wyczyniała Para Młoda.

Wesele to klasyczny miks różnych sytuacji, które staram się przedstawiać w jak najciekawszych kadrach.
Były bańki mydlane rozbijane z główki przez pewnego młodzieńca – polowałem dość długo na odpowiednie ujęcie, aż udało się to fajnie sfotografować! Innym razem wujek palił papierosa i pokazałem to w formie detalu. Robiłem wszystko co w mojej mocy, by całość była ciekawa!

Nie ma co ukrywać, że w efekcie końcowym tego reportażu bardzo pomagali mi niesamowici goście. Bez skrupułów bawili się na parkiecie. Podczas przerwy na papierosa lub kieliszek przezroczystego trunku w ogóle nie zawracali na mnie uwagi. Miałem wolną rękę w fotografowaniu! To była czysta przyjemność.

Zobacz cały reportaż

fotografia ślubna śląsk

Fotografia ślubna Śląsk - Magda i Artur

Fotografia ślubna Śląsk

Dziś na blogu zapanuje weselny klimat, gdyż pokażę Wam kilka ulubionych kadrów z przyjęcia weselnego Magdy i Artura. Zdjęcia te pozwolą Wam zobaczyć, na co zwracam uwagę i jak fotografuję na takich imprezach.

Wesele Magdy i Artura wybrałem nieprzypadkowo. To para, z którą bardzo dobrze mi się współpracowało. Choć muszę przyznać, że obecnie mogę powiedzieć to o lwiej części moich klientów. To zaskakujące, jak często szczegółowo oglądacie zdjęcia i podejmujecie decyzję o wybraniu mnie na swojego fotografa ślubnego bardzo świadomie. Dzięki temu mam zwykle wolną rękę, darzycie mnie zaufaniem, a ja mogę dać z siebie maksimum. Tak, fotografia ślubna Śląsk, to zdecydowanie mój klimat. Tu najczęściej spotykam radosnych, otwartych i sympatycznych ludzi.

Na pierwszy ogień idą zdjęcia kolorowe. Pierwsze z nich to romantyczny kadr z pierwszego tańca. Blisko, zmysłowo i klasycznie. Jednak dalej dominują uśmiechy i świetna zabawa. Na Waszym weselu nie zapomnę o ujęciach, które muszą znaleźć się w ślubnym reportażu, ale będę je przeplatał zdjęciami dynamicznymi, którym daleko od ustawianych, wymuskanych kadrów. 

Kolejna seria to zdjęcia czarno-białe. W każdym reportażu znajdzie się ich całkiem sporo. Takie zdjęcia mają całkiem inny charakter i pozwalają skupić uwagę na detalach. Takimi ciekawymi detalami będą tu nogi gości w trakcie weselnej zabawy. Tam gdzie światło czy kolory mogą zakłócić odbiór zdjęcia, czerń i biel potrafi wyciągnąć to, co najważniejsze. Dlatego nie macie problemu, by dostrzec śpiącego brzdąca, kontrast między nastrojami gości przy stole czy bawiącą się w tłumie parę. Na zakończenie zostawiam Wam jeszcze przyjemny portret jednego z gości oraz wieloplan, na którym pierwszoplanowe polewanie wódki wzbogacone jest o bogate tło sytuacyjne. 

Zdjęcia na weselu, to ulubiona część mojej ślubne pracy. Tego dnia odwiedziłem jako fotograf ślubny Tychy i upamiętniłem ogromną ilość pozytywnych emocji na imprezie Magdy i Artura. Jak widzicie po tych zdjęciach uwielbiam dynamiczne momenty i mniej oczywiste kadry, które zawsze składam w spójny i interesujący reportaż.


Fotograf na wesele Katowice

Fotograf na wesele Katowice - Karolina i Martin

Fotograf na wesele Katowice

Karolina i Martin na miejsce swojego wesela wybrali Hotel i Restaurację Adria w Rudzie Śląskiej. Nie ukrywam, że nie miałem okazji jeszcze fotografować na tej sali, ale ilość przestrzeni zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Fotograf na wesele Katowice i okolice musi znać bardzo dobrze, dlatego cieszę się, gdy poznaję nowe i ciekawe miejsca.

Ten reportaż ślubny klasycznie zacząłem od przygotowań. Odwiedziłem najpierw Martina, któremu jak widać humor dopisywał. Czemu wybrałem to zdjęcie? Za pewnego rodzaju luz i fotografię wiszącą w tle na ścianie. Nadaje ona fajnego kontekstu temu zdjęciu. U Panny Młodej jak widzicie było względnie spokojnie. Dziś wybrałem dla Was portret z delikatnym światłem z zza okna.

Ślub w jednym z moich dwóch ulubionych kościołów w Katowicach. Bazylika w Panewnikach jest ogromna i przepiękna. Bardzo lubię tam fotografować też ze względu na przyjaźnie nastawionych księży. Jako pierwsze zdjęcie wybrałem szeroki kadr pokazujący Karolinę wprowadzaną do kościoła przez tatę. Drugie zdjęcie lubię za ramkę w którą udało mi się „złapać” księdza.

Z przysięgi mam wiele zdjęć, ale zdecydowałem się na to konkretne, głównie za szczere uśmiechy. Bardzo je lubię.

Przed wyjściem z kościoła zawsze jest odpowiedni moment by stanąć przed parą i troszkę inaczej ich sfotografować. Tu czekam zawsze na jakiś gest, ruch – coś co doda uroku temu zdjęciu. W tym wypadku Karolina i Martin złapali się za dłonie, co zdecydowanie dodało charakteru. Druga fotografia to niezwykle dynamiczne i piękne wyjście z kościoła!

Trzy następne zdjęcia to oczekiwanie na Młodych, przejazd autem i rzut kieliszkami. Klasyczne przejście z jednej scenerii w drugą.

Pierwszy taniec w chmurach, obserwowany przez wszystkich gości wyszedł niesamowicie. Przygotowałem dwie fotografie pokazujące to wydarzenie. Na pierwsze widać szerszy kadr, z piękną pozą i otoczeniem. Na drugiej zdecydowałem się na coś bardziej odrealnionego. Rozwiana suknia w trakcie podnoszenia. Dodatkowo ładnie oświetlona przez światła zespołu i z dodatkiem dymu. Bardzo lubię to zdjęcie.

Cztery kolejne zdjęcia to mój klasyczny imprezowy miks. Mamy tańce z babcią, są wspólne toasty z okrzykami, jest spokojny taniec w parze oraz dynamiczne tańce „w ramkach”. Lubię mieszać te zdjęcia tak by każde ujęcie zaciekawiało widza.

Na koniec zostawiłem cztery czarno białe fotografie, które w dobry sposób oddają klimat imprezy. Rozbawione dzieci, obserwacje i buziaki na balkonie, dzikie tańce i sugestie do nalania przezroczystego płynu.
Oj działo się tam sporo!


casamento wesele

Casamento wesele Karoliny i Michała

Casamento wesele

Dziś mam dla Was wesele na Śląsku, czyli zdjęcia ze ślubu Karoliny i Michała. Całość odbyła się w moim rodzimym województwie. 

Zacząłem standardowo od przygotowań. Karolinie i Michałowi towarzyszyły bardzo ważne osoby – ich świadkowie. Wprowadzali oni swobodą i luźną atmosferę, dzięki czemu młodzi mogli się mniej stresować.

Planowo Michał miał zobaczyć Karolinę dopiero w kościele. I jak widać wszystko się udało. Panna Młoda czekała w aucie, by potem wejść oficjalnie ze swoim tatą, a Michał musiał cierpliwie czekać na nich w kościele. Bardzo lubię tę formę spotkania się Pary w tym dniu. Nadaje to wzniosłości tej chwili.

Ceremonia przebiegła klasycznie. Nie było, żadnych nieprzewidzianych sytuacji, ale widać było, że Para Młoda całość przyjęła bez stresu, bo na ich twarzach pojawiały się uśmiechy. 

Po wyjściu z kościoła przyszedł czas na życzenia, w trakcie których było wiele wzruszających momentów i uśmiechów. Bardzo lubię tę chwilę, gdy mogę fotografować bliskich w takich ważnych i czułych momentach.

Z przywitania na sali przygotowałem dla Was dwa kadry. Szerszy pokazujący bardzo fajną salę Casamento Sieroty i węższy, gdzie mała dziewczynka jest piękne oświetlona. W takich momentach lubię wykonywać przeróżne kadry, od szerokich, po wąskie portrety.

Pierwszy taniec to zmiana sukni i świetna prezentacja Karoliny i Michała. Całość była zmysłowa i niebanalna!

Kolejne dwa czarno-białe kadry pokazują różne momenty z wesela. Staram się, by mocno mieszać ujęcia tak, by oglądający ciągle byli zaciekawieni. Pierwsze to klasyczny buziak, ale z pewnym dodatkiem. Nie chciałem kadrować zbyt klasycznie dlatego skupiłem się na tym, co dzieje się w tle. Drugi to całkiem inna sytuacja, pewien spokój, oderwanie się od weselnego szaleństwa, czyli spokojna rozmowa przez telefon.

Dwie następne fotografie to swego rodzaju synchronizacja. Na pierwszej trunkowa (oczywiście trunek dostosowany do wieku), a na drugim synchrony z podziękowań z dodatkiem emocji.

Na koniec zostawiłem mix trzech zdjęć. Szalone tańce, spożywanie alkoholu w rameczce i chowające się dzieciaki. Dzieci na weselu, to w ogóle osobny temat, o którym można by sporo napisać.