Fotograf na wesele Katowice

Karolina i Martin na miejsce swojego wesela wybrali Hotel i Restaurację Adria w Rudzie Śląskiej. Nie ukrywam, że nie miałem okazji jeszcze fotografować na tej sali, ale ilość przestrzeni zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Fotograf na wesele Katowice i okolice musi znać bardzo dobrze, dlatego cieszę się, gdy poznaję nowe i ciekawe miejsca.

Ten reportaż ślubny klasycznie zacząłem od przygotowań. Odwiedziłem najpierw Martina, któremu jak widać humor dopisywał. Czemu wybrałem to zdjęcie? Za pewnego rodzaju luz i fotografię wiszącą w tle na ścianie. Nadaje ona fajnego kontekstu temu zdjęciu. U Panny Młodej jak widzicie było względnie spokojnie. Dziś wybrałem dla Was portret z delikatnym światłem z zza okna.

Ślub w jednym z moich dwóch ulubionych kościołów w Katowicach. Bazylika w Panewnikach jest ogromna i przepiękna. Bardzo lubię tam fotografować też ze względu na przyjaźnie nastawionych księży. Jako pierwsze zdjęcie wybrałem szeroki kadr pokazujący Karolinę wprowadzaną do kościoła przez tatę. Drugie zdjęcie lubię za ramkę w którą udało mi się „złapać” księdza.

Z przysięgi mam wiele zdjęć, ale zdecydowałem się na to konkretne, głównie za szczere uśmiechy. Bardzo je lubię.

Przed wyjściem z kościoła zawsze jest odpowiedni moment by stanąć przed parą i troszkę inaczej ich sfotografować. Tu czekam zawsze na jakiś gest, ruch – coś co doda uroku temu zdjęciu. W tym wypadku Karolina i Martin złapali się za dłonie, co zdecydowanie dodało charakteru. Druga fotografia to niezwykle dynamiczne i piękne wyjście z kościoła!

Trzy następne zdjęcia to oczekiwanie na Młodych, przejazd autem i rzut kieliszkami. Klasyczne przejście z jednej scenerii w drugą.

Pierwszy taniec w chmurach, obserwowany przez wszystkich gości wyszedł niesamowicie. Przygotowałem dwie fotografie pokazujące to wydarzenie. Na pierwsze widać szerszy kadr, z piękną pozą i otoczeniem. Na drugiej zdecydowałem się na coś bardziej odrealnionego. Rozwiana suknia w trakcie podnoszenia. Dodatkowo ładnie oświetlona przez światła zespołu i z dodatkiem dymu. Bardzo lubię to zdjęcie.

Cztery kolejne zdjęcia to mój klasyczny imprezowy miks. Mamy tańce z babcią, są wspólne toasty z okrzykami, jest spokojny taniec w parze oraz dynamiczne tańce „w ramkach”. Lubię mieszać te zdjęcia tak by każde ujęcie zaciekawiało widza.

Na koniec zostawiłem cztery czarno białe fotografie, które w dobry sposób oddają klimat imprezy. Rozbawione dzieci, obserwacje i buziaki na balkonie, dzikie tańce i sugestie do nalania przezroczystego płynu.
Oj działo się tam sporo!