Sesja ślubna Jura – Martyna i Michał

Sesja ślubna Jura

Po przepięknym ślubie Martyny i Michała, gdzie towarzyszyła nam masa emocji i cudownych momentów, z niecierpliwością czekałem na sesję. Jeśli chodzi o miejsce, to wybraliśmy połączenie pięknej architektury Katowic, a dokładniej teren NOSPRu i niezawodną Jurę Krakowsko-Częstochowską.
Jak było? Klimatycznie i naturalnie… 🙂
Zwiewna sukienka, tatuaże, spodnie w kratę, piękne światło i dużo czułości – tak zapamiętam tę sesję!

Współpraca:
– sukienka od meLove
– garnitur Zara
– makijaż Monika Michalik
– fryzura Dagmara Sitek

Zobaczcie sami jak wyszło!

 

Fotograf ślubny Śląsk – Katowice

Fotograf ślubny Śląsk

W tym wpisie zabiorę Was w miasto. Sesja ślubna, Śląsk, Katowice. Naprawdę, by zrobić świetne zdjęcia ślubne, nie musicie wyjeżdżać na drugi koniec świata, nie musicie też płacić za fotografowanie w ogrodach i pałacach. Wystarczy dobry nastrój i spacer po mieście – to najprostszy przepis na fotografię ślubną w Katowicach.
Właśnie jako fotograf ślubny Śląsk odkryłem na nowo. Hałdy, lasy, łąki, pałacyki i dworki. Ciekawych i inspirujących miejsca nie brakuje. Fotografia na Śląsku na pewno nie jest nudna. Możemy na przykład, w trakcie jednego pleneru połączyć romantyczne kadry na tle przyrody z ujęciami mocno industrialnymi, bo znajdują się one tak blisko! Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć kilka ujęć z pleneru w sercu Katowic, bo to właśnie miasta nie może zabraknąć, gdy mówimy o fotografii ślubnej na Śląsku.

Brama wjazdowa w okolicy katowickiej Strefy Kultury, Spodek odbijający się w szklanej ścianie Międzynarodowego Centrum Kongresowego, obrośnięta bluszczem betonowa płyta, surowy rynek z Galerią Skarbek w tle – centrum Katowic to miejsce, gdzie w bliskim sąsiedztwie znaleźć można wiele inspirujących miejsc. Okazuje się, że każde z nich może być świetnym tłem opowieści o miłości.
W tym poście pokazuje Wam szerokie kadry. Można uznać, że są to raczej zdjęcia Katowic z parą młodą, jako romantycznym dodatkiem. Jeśli chcecie obejrzeć kilka całych reportaży z sesji ślubnej zajrzyjcie na moją stronę. Tam przekonacie się jak szerokie kadry łączę z intymnymi, bliskimi ujęciami starając się stworzyć spójną opowieść o Waszym uczuciu. A tło? Dla mnie nie ma to większego znaczenia. Z przyjemnością tworzę opowieści w miejscach nowych i dobrze mi znanych, dalekich i bliskich. Ciepłe spojrzenie dwojga bliskich sobie osób, czuły gest, szczery uśmiech – te momenty można uchwycić wszędzie.

Choć mieszkam w Katowicach i „fotograf ślubny Śląsk” czy „fotograf ślubny Katowice” to etykietki, których nie chcę się pozbyć. I choć często pokazuję na blogu zdjęcia robione na Śląsku (bo naprawdę jest co pokazywać), to pamiętajcie, że gdziekolwiek bym tych zdjęć nie robił – najważniejsi jesteście Wy, a reszta to tylko uzupełnienie kompozycji.

Reportaż ślubny

Reportaż ślubny

W fotografii ślubnej najważniejszy jest dla mnie reportaż. Staram się, by rzetelny, dynamiczny i emocjonalny reportaż był tym, co mnie wyróżnia, co sprawia, że zapamiętujecie mnie jako fotografa ślubnego.
W fotografii reportażowej ważne jest dla mnie, by nie kreować sytuacji. Jestem tylko obserwatorem i nie ingeruję w otoczenie. Współpracując ze mną nie spotkacie się więc z sytuacją, że każę komuś ustawić się w odpowiednim miejscu lub powtórzyć jakiś gest.  Nim zostałem fotografem ślubnym, chciałem zawodowo zajmować się reportażem. Z czasem zaczął jednak dostrzegać, że fotografia ślubna to głównie reportaż, a do tego wyjątkowo wymagający.

Dlaczego? Reportaże ślubne można uznać za monotonne. Łatwo popaść w rutynę: przygotowania, ślub, wesele… i tak kilkadziesiąt razy w roku. Nic bardziej mylnego! Jeśli postawisz sobie za cel opowiedzenie obrazami najważniejszego momentu czyjegoś życia, zaczynasz czuć odpowiedzialność i niepowtarzalność każdej chwili.
Czego szukam, gdy krążę po mieszkaniu, sali weselnej lub kościele? W fotografii reportażowej lubię wieloplan, czyli ujęcie, w którym dzieje się coś ważnego zarówno na pierwszym planie, jak i w tle. Gdy pani młoda cieszy się z przyjaciółką, a tuż obok pan młody świętuje w kolegami – to jest coś, co warto upamiętnić. Lubię też wielopalny mniej oczywiste, które często udaje się złapać wśród gości – wesołe rozmowy, pilne sprawy na telefonie komórkowym i płacz dziecka, a do tego piękna pogoda i drinki.

Na innym zdjęciu widać świętujących mężczyzn, a tuż obok niezainteresowane wydarzeniem dzieci, które odpoczywają od zgiełku wesela przy telefonach. Odbicia w szybie uzupełniają obraz. Przez szybę można też w ciekawy sposób pokazać tańczące pary, lub inne weselne chwile.

Reportaż ślubny to też detal, uzupełnienie historii obrazami mniej oczywistymi. Na przykład welon panny młodej leżący na parkiecie oraz obute stopy bliskich, którzy towarzyszą jej w oczekiwaniu na pana młodego.
Jednak, gdyby ktoś mnie zapytał co jest najważniejsze w fotografii ślubnej i reportażu, odpowiedziałbym bez wahania, że emocje. Łzy wzruszenia, spojrzenia pełne miłości, życzliwe uśmiechy – to one, sprawiają, że reportaż pozwala wrócić nam myślami do tych chwil i przeżyć jeszcze raz, ten najważniejszy dzień w Waszym życiu.

Portret Pani Młodej

Portret Pani Młodej

Gdy wykonuję sesję ślubną zawsze mam zaplanowane podstawowe tematy i kadry, które muszę zrealizować. Jedną z takich fotografii, których nie może zabraknąć w materiale z pleneru ślubnego, jest portret pani młodej. To właśnie o nim będzie ten wpis.

Portret pani młodej może wydawać się kwestią banalną. Jednak będąc fotografem ślubnym z pewnym doświadczeniem wiem, że jest to temat trudny, na który składa się wiele elementów. Po pierwsze, nie każdy czuje się pewnie przed obiektywem. Nawet, gdy atmosfera jest swobodna, to dla wielu osób stanięcie samotnie przed obiektywem i spojrzenie w jego kierunku jest trudne. Dużo łatwiej jest sfotografować emocje przytulającej się pary. Dlatego też, wielokrotnie o uśmiech i ciepłe spojrzenie w portrecie pomagał mi zadbać stojący tuż obok pan młody. Drugą sprawą jest powtarzalność. Bardzo nie lubię wykonywać takich samych zdjęć, zawsze staram się, by każdy kadr był niepowtarzalny i jedyny. W wypadku pozornie oczywistego tematu jakim jest portret pani młodej, kreatywność jest niezmiernie ważna.

Przede wszystkim portret wcale nie musi być zrobiony z bliska i nie musi ukazywać osoby patrzącej prosto w obiektyw. Fotografia ślubna nie jest dziedziną, w której musimy działać według jednego słusznego „przepisu”. Rozwiana suknia czy welon, zamyślone spojrzenie, twarz skryta pod włosami – wśród kilkudziesięciu ujęć jakie oddaję parze, zawsze pozwalam sobie na mniej oczywiste ujęcia czy szerokie kadry ukazujące urok miejsca, w którym wykonywaliśmy sesję ślubną.

Oczywiście, klasycznego portretu ślubnego również nie może zabraknąć. Wtedy fotografuję tylko twarz. Bardzo lubię ten klasyczny portret, w którym pani młoda patrzy prosto w obiektyw. Ciepłe i odważne spojrzenie zagwarantowała bliskość ukochanej osoby. Dzięki obecność pana młodego w kadrze portret ten ma dodatkowy ładunek romantyzmu i czułości.

Moimi ulubionymi portretami są jednak te nieoczywiste. Malarskie wręcz tło, zamknięte oczy, tajemniczy wyraz twarzy i detal, którym jest zwykły liść dały niepowtarzalny, bajkowy efekt.  Inny mój ulubiony portret ślubny, to twarz pani młodej zasłonięta rozwianymi włosami. Ruch nadaje zdjęciu dynamiki, zamknięte oko i delikatnie ułożone dłonie tworzą niezwykły klimat. Pani młoda wygląda na nim pięknie, romantycznie i tajemniczo. 

Każdy fotograf ślubny ma swój styl i swoje „przepisy” na idealne plenery. Z biegiem lat, przekonałem się, że mój „przepis” zmienia się za każdym razem. Zdjęcia, które wykonuję w dużej mierze zależą od charakteru pary, z którą się spotykam na plenerze, a portret pani młodej często wymyślam w trakcie sesji i dobieram go indywidualnie do osobowości fotografowanej osoby. 

 

A & Ł – zdjęcia ślubne Katowice

Zdjęcia ślubne Katowice!
Piękna kwietniowa sobota, masa słońca i pięknego nieba – tak zaczął się jeden z moich pierwszych reportaży w tym roku. Agatę i Łukasza miałem już okazję fotografować na zimowej sesji narzeczeńskiej, więc wiedziałem czego się mogę spodziewać 🙂 – no i się nie zawiodłem! Od przygotowań, przez ślub i całe wesele towarzyszyło nam wiele pozytywnych emocji, dużo wzruszeń i niesamowitej zabawy.
Wszystko zaczęło się od przygotowań gdzie w niewielkim mieszkaniu były wszystkie najważniejsze osoby. Uwielbiam gdy stężenie wydarzeń na metr kwadratowy sięga zenitu! Potem ślub w pięknym Sanktuarium Matki Boskiej Boguckiej w Katowicach Bogucicach. Zwieńczeniem tego dnia była zabawa w „Patio Zajazd” też w Katowicach 🙂

Za make-up odpowiadała Marzena Knop – efekt zobaczycie poniżej, a za cudowną fryzurę Salon Fryzjerski Aleksandra Lukosz.
Piękna suknia Agaty od Fulara&Żywczyk, a garnitur Łukasza od firmy Próchnik.
Za piękne kwiaty i dodatki dziękuję ekipie Wietrzne Pole.
Oprawa muzyczna zespół Party Queens!
Za ozdobienie zajazdu Patio w Katowicach odpowiadała niezawodna ekipa Asia i Sebastian z Atrakcje Orłowscy, a fotobudkę dostarczyło Epic Events.

Ok – koniec tego pisania, zapraszam na fotoreportaż!