Fotografia ślubna Kraków

To był ślub w Wieliczce. Wyjątkowy dzień Laury i Krzyśka. Jednak nie pokażę Wam dziś samej ceremonii, nie zobaczycie weselnych tańców. W tym poście skupię się na przygotowaniach do ślubu. Zobaczycie jak widzę ten czas.

Nieważne czy to fotografia ślubna Kraków czy Katowice. Reporterskie kadry to coś, co staram się znaleźć w każdej fotografowanej przeze mnie sytuacji. To dla mnie ważne, by nie ingerować w wydarzenie, być jedynie obserwatorem. Nigdy nie zdarzyło mi się prosić o powtarzanie czegokolwiek specjalnie do zdjęć. Jedyne co mam na sumieniu, to fakt, że czasem zdarza mi się przestawić w mieszkaniu lusterka, ale na to zwykle przymykacie oko.

Co Wam zaprezentuję ze ślubu Laury i Krzyśka? Na początek humorystyczny detal. Ten t-shirt musiał zostać zapamiętany! Kolejny kadr to Krzysiek w trakcie przygotowań. By urozmaicić ten klasyczny moment, sfotografowałem go w lustrzanym odbiciu. 

A tu wiele się dzieje. Lekki stres, delikatne poddenerwowanie, oczekiwanie. To wszystko sprawia, że chętniej sięgamy po papierosa. W oczekiwaniu na ceremonię, swoją kolej u fryzjerki czy makijażystki część osób udała się na przerwę. Lubię, gdy w kadrze znajduje się więcej osób. 

O lustrach już mówiłem. Czasem można dzięki nim uzyskać naprawdę fajny efekt. Tu macie przykład zdjęcia wykonanego w trakcie makijażu. Poza lustrami, w moim reportażu z przygotowań często pojawiają się nogi, dłonie z pierścionkiem czy typowy dla tego momentu kosmetyczny rozgardiasz. Zawsze jednak pamiętam, by pokazać też makijaż w pełnej okazałości. Na tym zdjęciu urozmaica go ruch ręki makijażystki. 

Ale co po makijażu? Powoli zjeżdżają się goście. Takie radosne powitania niesamowicie lubię. Widać tu tyle szczerej radości. Przy zakładaniu butów też można złapać świetny kadr. Tu pomogłem sobie balkonowymi drzwiami, które fajnie domknęły scenę. Z drugiej strony idealnie zagrał welon. Wyszło świetnie. 

I kolejne emocje! Szczera, dziewczęca radość, ładne światło, dynamiczny ruch.

Na zakończenie możecie zobaczyć Krzyśka, który podjechał pod hotel. Sfotografowałem ten moment z balkonu. Schodząca do niego Laura to ostatnie na dziś zdjęcie.