Ważne momenty w dniu ślubu

Ważne momenty w dniu ślubu.

Reportaż ślubny to nie jest prosta sprawa. Jeśli chcemy podejść do tematu rzetelnie, pokazać prawdziwe, naturalne sytuacje, to nie wystarczą nam dobre umiejętności fotograficzne. Moim zdaniem, by uchwycić ważne momenty w dniu ślubu trzeba być zaangażowanym i czujnym. Przecież nigdy nie wiadomo kiedy wydarzy się coś ważnego, coś czego nie będzie można już powtórzyć. Dlatego najważniejsze jest być blisko, uczestniczyć w wydarzeniach, towarzyszyć parze młodej i gościom, a dopiero później możemy wykazać się fotograficznym kunsztem.

Wsród ważnych momentów można wyróżnić dwa typy. Pierwszym z nich są zdjęcia z kategorii MUST HAVE. Bez tego reportaż byłby niepełny. Nieuchwycenie takiego momentu może zostać zauważone, a uchwycenie go w pięknym kadrze jest właściwie fotograficznym obowiązkiem. Przykładem takiego zdjęcia może być czułe spojrzenie pary w trakcie przysięgi czy pełna emocji twarz ojca prowadzącego córkę. Takich momentów można się spodziewać, a wraz z doświadczeniem łatwiej przychodzi przewidzenie pewnych wydarzeń i zachowań. Jeśli nie odważyłbym się podejść odpowiednio blisko, jeśli zwróciłbym na siebie uwagę fotografowanych osób nie pomogłaby mi nawet edycja zdjęć ślubnych. Te zdjęcia po prostu by się nie udały.

Drugą kategorią są wydarzenia zaskakujące. Takie, których nikt nie ujął w wedding plannerze. Jeśli umiejętnie szukasz takich momentów, nie ma szans na nudę w trakcie wielogodzinnej pracy na weselu. Nigdy nie wiesz kiedy suknia panny młodej ułoży się w zjawiskowy sposób, gdy spod długiej spódnicy wysunie się noga, a wiatr rozwieje welon. Wesołe rozmowy przyjaciół i rodziny to kolejny moment, na który warto czekać. Grupki osób zbierają się w ogródkach, przy stołach. Czasem w przerwie, a czasem w trakcie tańców i zabaw – nigdy nie wiadomo, kiedy jeden z gości rzuci coś, co rozbawi pozostałych.

Jednym z moich ulubionych tematów fotograficznych są dzieci. Często widzą weselne wydarzenia w całkiem inny sposób, uczestniczą w nich również na swój sposób, naśladując dorosłych lub bawiąc się tak, jakby byli nieświadomi toczących się wokół nich wydarzeń. Czasem można uchwycić jak dziecko zapatrzyło się na piękne kreacje czy wyszukane figury taneczne, wtedy wystarczy już pomysł kadr i mamy świetne zdjęcie. Czasem warto jednak podążyć za dziećmi w odleglejsze miejsca. To tam kamienie lądują w fontannach, białe koszule brudzą się w trawie, a nowe pantofle lądują w oczkach wodnych. 

A tu dla zainteresowanych wpisy z poprzedniego miesiąca:
Fotografia ślubna Kraków – czyli troszkę o ślubie Marty i Damiana.
Plener ślubny za granicą czyli zdjęcia z sesji zrealizowanej z Dominiką i Piotrkiem.

Fotografia ślubna śląskie – reportaż Dominiki i Piotrka

Fotografia ślubna śląskie.

W sierpniowym natłoku ślubnych realizacji trafiłem do Wodzisławia Śląskiego. Rzadko zdarza mi się wcześniej nie spotkać z parą osobiście, ale tak właśnie było w tym przypadku. Gdy ktoś nie mieszka na Śląsku to czasem trudno złapać się w jednym momencie i umówić na spotkanie. Wtedy z pomocą przychodzi internet i możliwość wideorozmowy.
Czy brak spotkania na żywo był przed ślubem był problemem? Nie! Przede wszystkim otwartość, pozytywne nastawienie i szczere emocje jakie napotkałem zaraz po przyjeździe na przygotowania, przełamały wszelkie bariery. Warunki do fotografowania nie mogły być lepsze. Fotografia ślubna śląskie klimaty pokazuje mi od najlepszej strony: gościnność i rodzinność.

Nie wszystko zawsze może być idealnie więc okazało się, że część kościoła jest w remoncie. Jak zawsze z takich sytuacji, tak i z tej, trzeba wyjść obronną ręką! Zastanawiałem się czy i jak unikać strony kościoła gdzie są rusztowania. Wybrałem opcję pośrednią – większość kadrów jest tak przygotowana, by wszystko wyglądało ładnie, ale nie omieszkałem pokazania zastanej sytuacji w ciekawy sposób – zobaczycie sami na zdjęciach.

Jeśli chodzi o wesele, to mogę się zachwycać w każdym calu. W zasadzie mogłem się tego spodziewać po przygotowaniach, ale nigdy nic nie wiadomo… Tak, tak – goście zdecydowanie dopisali. Żywiołowi, otwarci, naturalni – to cenię najbardziej. Impreza nabiera swojego indywidualnego charakteru, dzięki czemu praca w takich warunkach to ogromna przyjemność. Od strony technicznej nie było gorzej, bo za sterami konsoli stał niezawodny DJ Mateusz Idzik. Wiadomo, oprawa muzyczna na najwyższym poziomie, ale operowanie światłem to właśnie to za co cenię DJów najbardziej. Efekt? Jak poprzednio – zobaczycie poniżej na fotografiach.

Cała dzień przebiegł bez najmniejszych zakłóceń. Pozytywna atmosfera, uśmiechy, emocje – było wszystko to, co najważniejsze. Udało złapać się wiele ciekawych momentów i interesujących kadrów. Oświetlenie sprzyjało, więc i tu dało się coś więcej pokombinować. Po tak zakończonym dniu selekcja materiału, wybór zdjęć i obróbka też sprawiają mi ogromną frajdę. Mam nadzieję, że i Wam historia Dominiki i Piotrka przypadnie do gustu!

 

Suknia: własny projekt / lokalnie uszyta na zamówienie
Garnitur: Dyplomata / Wilvorst
Makijaż: Izabela Stramka
Fryzura: Maczkowe Fryzury
Muzyka: DJ Mateusz Idzik
Sala: Premium – Radlin

 

  • Dla wszystkich którzy wolą pokaz slajdów zapraszam na 4 minuty 18 sekund zdjęć z tego reportażu.
    • Dla fanów scrollowania w dół strony są też zdjęcia!

Gdybyście byli ciekawi to tu jest wpis na temat ich sesji: Dominika i Piotr plener ślubny za granicą – Mikulov

Miesiąc temu: Fotografia ślubna Kraków czyli wpis o fotoreportażu ze ślubu w Szczyrku i troszkę na temat Krakowa: wpis jest TU

Fotografia ślubna Fuji

Fotografia ślubna Fuji.

Gdy jakiś czas temu wpadłem na kilka artykułów dotyczących aparatów Fujifilm, byłem do nich nastawiony dosyć sceptycznie. Ot, kolejny wymysł. Śmieszna próba udowodnienia, że bezlusterkowiec da radę w profesjonalnej fotografii. Jeśli ktoś by mi wtedy powiedział, że wyprzedam moje Canony i zacznę korzystać z Fuji, to tylko bym się zaśmiał.

Z czasem moja ciekawość rosła, bo zauważyłem że kilku fotografów ślubnych korzysta z tego sprzętu. Zacząłem przeszukiwanie internetu. Znalazłem wiele stron pokazujących pracę świetnych reporterów, którzy robili tym sprzętem cuda. Ja cudów nie oczekiwałem, chciałem coś mniejszego i lżejszego, bo noszenie pełnogabarytowej lustrzanki po prostu nie było wygodne.

W końcu nastał ten dzień i uznałem, że czas na testy podczas wspólnego wypadu z żoną w Bieszczady. Aparat sprawdził się bardzo dobrze, ale wciąż nie miałem pewności czy tak samo będzie w trakcie reportażu ślubnego. Szybka decyzja o zakupie aparatu (jakby się nie sprawdził to zawsze można sprzedać lub używać jako aparat do domu) i rozpocząłem testy na kilku weselach.

Okazało się, że fotografia ślubna Fuji to czysta przyjemność – aparat jest lekki, poręczny, super wygodny w obsłudze i ma świetną jakość zdjęć. Z czasem, gdy dopracowałem obróbkę zdjęć z mojego X-Pro2, poczułem pełną moc tego systemu. Niesamowite kolory, dokładnie takie na jakich mi zawsze zależało – naturalne.

Jestem świadomy, że sprzęt w fotografii ślubnej jest ważny, ale nie najważniejszy. Prawda jest taka, że Canonem uzyskał bym pewnie zbliżony efekt, ale nie byłoby takiej frajdy. A przede wszystkim odpoczywają moje barki.
Podsumowując cały temat – zmianę na Fuji uważam za świetny ruch. Obecnie korzystam z trzech aparatów:

  1. Dwie sztuki X-Pro2 jako główne body.
  2. Jedna sztuka XE3 jako aparat do zadań specjalnych / aparat rezerwowy.

4 obiektywów:

  1. Najważniejszy w całym zestawie XF 23 mm f/1.4 (czyli 35 mm dla obrazka z pełnej klatki).
  2. Bardzo dobry obiektyw do sesji i dużych kościołów czyli XF 56 mm f/1.2 (czyli około 84 mm dla pełnej klatki)
  3. Mitakon 35 mm f/0.95 (czyli odpowiednik 50 mm)
  4. Fuji 35 mm f/1.4 (podobnie jak u góry)

Fotografia ślubna Kraków

Fotografia ślubna Kraków

Można pomyśleć, że mieszkając w tak dużym mieście jak Kraków przebiera się w ofertach ślubnych specjalistów z różnych branży. Ale od dłuższego czasu obserwuję, że ważniejsze od lokalizacji są inne czynniki i pary wybierają np. zespoły, fotografów czy sale, które znają z innych imprez, lub zostały im polecone przez bliskie osoby. Może dlatego, gdy Marta i Damian zaczęli interesować się tematem wesela, to nie ograniczali się do miejsca swojego zamieszania. Gdy zajmujesz się takim tematem jak Fotografia Ślubna Kraków wydaje się być ważnym miejscem, pożądanym i luksusowym. Ale nawet krakowianie wolą okoliczne wsie i miasteczka, gdzie można znaleźć wiele uroczych i stylowych sal weselnych.

Tak więc, nieprzywiązani do Krakowa, Marta i Damian mają reportaż ślubny z gór. Już przygotowania odbyły się w Szczyrku. Hotel Alpin leżący w samym sercu miasteczka okazał się świetną bazą dla pary i ich gości. Zarówno stonowane hotelowe wnętrze, jak i niewielki kościółek były miejscami, które stanowiły świetne tło dla wzruszeń towarzyszących parze i ich rodzinie. Cudowne, rozległe widoki wokół Sanktuarium Matki Bożej Szczyrkowskiej oraz przyjemne wnętrze sprawiają, że wiele par decyduje się na ceremonię ślubną w tym miejscu. Piękne jesienne słońce pozwoliło zapomnieć o chłodzie i powitanie młodych przez gości na czerwonym dywanie było radosnym i efektownym momentem. 

Samo wesele było świetną imprezą pełną zabawy i dobrej energii. To od razu się czuje, gdy w rodzinie i wśród znajomych panują ciepłe, serdeczne relacje! Zresztą efekty widać na zdjęciach. Na tym weselu fotografowałem z wyjątkową przyjemnością, bo wszyscy pracowali i bawili się na najwyższych obrotach. Marta i Damian mają z tego dnia też krótki film, na którym również nie brakuje wzruszeń i szalonej zabawy.

 

Plener ślubny za granicą z Dominiką i Piotrkiem

Gdzie wybrać się na plener ślubny? To pytanie musicie sobie zadać jeszcze przed ślubem, by później wszystko dobrze zaplanować. Wydaje Wam się, że plener ślubny za granicą to masa organizacji i czasem bariera wręcz nie do ogarnięcia? No to się mylicie!

Oczywiście jeśli chcecie sesję w Brazylii, to element organizacyjny jest dosyć istotny. Ale jeśli wybieracie Europę, a zwłaszcza kraj, z którym sąsiadujemy to juz problem nie jest taki duży. 

Razem z Dominiką i Piotrkiem uznaliśmy, że idealnym miejscem na zagraniczny plener ślubny będzie czeski Mikulov. Nieduże i niezwykle malownicze miasto położone przy granicy z Austrią. 

Nastawialiśmy się głównie na zdjęcia przy winnicach, z których Mikulov słynie, ale okazało się, ze cała architektura jest godna uwiecznienia na zdjęciach. Troszkę musieliśmy się nachodzić i spocić by dotrzeć w niektóre miejsca, ale było zdecydowanie warto. 

Przy takich wyjazdowych sesjach największym zaskoczeniem może być pogoda. Robiąc tyle kilometrów nie tak łatwo zrezygnować i uznać, że niestety, ale musimy sesję przełożyć. W tym przypadku takich problemów nie było. Pogoda sprzyjała nam od początku do końca. Piękne światło, delikatny wiatr – czego chcieć więcej?

To co cenię w przypadku pleneru ślubnego, na który trzeba dojeżdżać 2-3h (lub więcej) to przede wszystkim czas spędzony na rozmowach. Możemy się bliżej poznać, zbudować zaufanie, dogadać dokładnie jak będzie wyglądał nasz dzień. Dzięki temu, potem w trakcie zdjęć zaczynami rozumieć się bez słów i „zdjęcia robią się same”.

Nie ukrywam, że współpraca z Dominiką i Piotrkiem przebiegała idealnie. Od poważniejszych rozmów światopoglądowych po luźne żarty. Cała podróż zbudowała świetną atmosferę pod późniejszą sesję ślubną.

Jeśli lubicie naturę, winnice i delikatne – zachodzące słońce to znajdziecie tu coś dla siebie. Jeśli znów podoba Wam się architektura z wyjątkowymi czerwonymi dachówkami oraz piękna panorama miasta, to też Was zapraszam!
Kończąc – Dominika i Piotrek, DZIĘKI!

Współpraca:

Suknia: własny projekt / lokalnie uszyta na zamówienie
Garnitur: Dyplomata / Wilvorst
Makijaż: Izabela Stramka
Fryzura: Maczkowe Fryzury

  • Dla wszystkich którzy wolą pokaz slajdów zapraszam na 2 minuty 2 sekundy zdjęć z tej sesji.

 

  • Dla fanów scrollowania są też zdjęcia! Sesja ślubna za granicą Dominiki i Piotrka.