W sierpniowym natłoku ślubnych realizacji trafiłem do Wodzisławia Śląskiego. Rzadko zdarza mi się wcześniej nie spotkać z parą osobiście, ale tak właśnie było w tym przypadku. Gdy ktoś nie mieszka na Śląsku to czasem trudno złapać się w jednym momencie i umówić na spotkanie. Wtedy z pomocą przychodzi internet i możliwość wideorozmowy.

Fotografia ślubna śląskie – przygotowania i ślub

Czy brak spotkania na żywo był przed ślubem był problemem? Nie! Przede wszystkim otwartość, pozytywne nastawienie i szczere emocje jakie napotkałem zaraz po przyjeździe na przygotowania, przełamały wszelkie bariery. Warunki do fotografowania nie mogły być lepsze. Fotografia ślubna śląskie klimaty pokazuje mi od najlepszej strony: gościnność i rodzinność.
Nie wszystko zawsze może być idealnie więc okazało się, że część kościoła jest w remoncie. Jak zawsze z takich sytuacji, tak i z tej, trzeba wyjść obronną ręką! Zastanawiałem się czy i jak unikać strony kościoła gdzie są rusztowania. Wybrałem opcję pośrednią – większość kadrów jest tak przygotowana, by wszystko wyglądało ładnie, ale nie omieszkałem pokazania zastanej sytuacji w ciekawy sposób – zobaczycie sami na zdjęciach.

Wesele w Radlinie – sala Premium

Jeśli chodzi o wesele, to mogę się zachwycać w każdym calu. W zasadzie mogłem się tego spodziewać po przygotowaniach, ale nigdy nic nie wiadomo… Tak, tak – goście zdecydowanie dopisali. Żywiołowi, otwarci, naturalni – to cenię najbardziej. Impreza nabiera swojego indywidualnego charakteru, dzięki czemu praca w takich warunkach to ogromna przyjemność. Od strony technicznej nie było gorzej, bo za sterami konsoli stał niezawodny DJ Mateusz Idzik. Wiadomo, oprawa muzyczna na najwyższym poziomie, ale operowanie światłem to właśnie to za co cenię DJów najbardziej. Efekt? Jak poprzednio – zobaczycie poniżej na fotografiach.
Cała dzień przebiegł bez najmniejszych zakłóceń. Pozytywna atmosfera, uśmiechy, emocje – było wszystko to, co najważniejsze. Udało złapać się wiele ciekawych momentów i interesujących kadrów. Oświetlenie sprzyjało, więc i tu dało się coś więcej pokombinować. Po tak zakończonym dniu selekcja materiału, wybór zdjęć i obróbka też sprawiają mi ogromną frajdę. Mam nadzieję, że i Wam historia Dominiki i Piotrka przypadnie do gustu!

Jesteście ciekawi jak wyglądał pełny reportaż z tego niesamowitego wesela?

Zobacz cały reportaż