Hotel Koral wesele

Przyszedł czas na kolejną dużą publikację. Mam dla Was sporą ilość humoru i soczystych kadrów. Dzisiejsi sprawcy zamieszania to Laura i Krzysiek. Mega pozytywna para, z którą złapałem świetny kontakt. To była przyjemność z nimi współpracować.

Co mi zapadnie najbardziej w pamięci? Oj, wiele rzeczy. Zacznę od początku.

Przygotowania to przede wszystkim spokój w domu Krzyśka i zamieszanie u Laury. To właśnie u Panny Młodej przeważnie spędzam większość czasu i tak było w tym przypadku. Tata Laury nie odpuszczał w żartach, dzięki czemu atmosfera była naprawdę luźna. Co chwilę przybywający goście też dawali duże możliwości, by ich w ciekawy sposób sfotografować. Zobaczycie to sami!

W kościele jak zawsze przyszedł czas na wyciszenie. Jednak i tu udało się wykonać kilka fajnych kadrów pokazujących w szerszy sposób tę niezwykłą ceremonię. Wszystko wspaniale się zgrywało. Zaczynając się od jednego z moich ulubionych zdjęć gdzie Tata Panny Młodej wita się z Krzyśkiem, aż po zdjęcie z momentu przyjmowania komunii. 

Po kościele nastąpiło pełne rozluźnienie. I wyruszyliśmy znów do miejsca gdzie odbywały się przygotowania. Hotel Koral wesele potrafi zorganizować bardzo dobrze i tak było też tym razem. Niczego nie brakowało, a całość była świetnie ogarnięta.

Laura i Krzysiek biegali po całej sali i to raz tańczyli, by potem rozmawiać ze znajomymi i rodziną. Byli mega aktywni i widać, że dobrze bawili się tego dnia. Mi to tylko pomagało w pracy, bo mogłem uchwycić naprawdę bardzo ciekawe momenty. Na długo zapamiętam kadr z podziękowań dla rodziców, a przede wszystkich ich reakcje. Facepalm robi robotę!

Muszę przyznać, że to był niesamowity dzień, pełen wrażeń i emocji. Działo się bardzo wiele interesujących rzeczy i przy układaniu materiału miałem ogromny problem. Musiałem zmieścić się w jakiejś rozsądnej ilości zdjęć, ale też chciałem pokazać jak najwięcej. Mam nadzieję, że cały reportaż ślubny z wesela Laury i Krzyśka przypadnie Wam do gustu i też poczujecie moc tego dnia!

Zobacz cały reportaż