Kolorowe Jeziorka sesja z Asią i Darkiem.

Kiedy wybierasz się w odległe miejsce na sesję musisz być gotowy, że coś się może wydarzyć. Tak było w tym przypadku. Trasa z Katowic w okolice Kamiennej Góry to ponad 3 godziny drogi, więc szybko licząc w obie strony będzie to około 7h z krótką przerwą na kawę. Nam całość zajęła 10 godzin. Czemu? Zaraz się dowiecie.

Najpierw jednak zacznę od samych zdjęć. Miejsce było już mi znane, bo rok wcześniej byłem tam z inną parą. Wiedziałem, że ma ono niesamowity potencjał i nie chciałem zakończyć na jednym wypadzie, więc zaproponowałem Kolorowe Jeziorka jako miejsce na sesję Asi i Darkowi. Zdecydowali się i, z tego co wiem, są bardzo zadowoleni!
Ich plener ślubny okazał się jednym z moich ulubionych w ubiegłym roku. Przepiękna lokalizacja, ale przede wszystkim para, która czuła się podczas zdjęć bardzo swobodnie. W czasie zdjęć towarzyszył nam też ich piesek, który także znalazł się na kilku fotografiach, a Asia i Darek otrzymali je do prywatnego archiwum.

Kolorowe Jeziorka sesja

Żeby wszystko zgrało się idealnie trafiliśmy na świetną pogodę. Bywało tak, że przyświecało nam ostre słońce, które świetnie oddawało niesamowitą fakturę tego miejsca oraz podkreślało bajeczne kolory. Gdy jednak chcieliśmy wykonać delikatny portret, to z pomocą nadciągały chmury.

Wyjątkowa sesja ślubna

Dzięki temu, że znałem to miejsce, to poruszaliśmy się tam sprawniej. Wiedziałem gdzie, jakiego kadru i efektu mogę się spodziewać. Cała sesja przebiegła dosyć sprawnie i bez żadnych opóźnień. Za to przeżyliśmy „fajną” przygodę jadąc z powrotem. Auto odmówiło nam posłuszeństwa i musieliśmy czekać na autostradzie na lawetę. Takie rzeczy niestety się zdarzają, ale nie ma tego złego co, by na dobre nie wyszło. Pogadaliśmy, pośmialiśmy się mimo niezbyt przyjemnej sytuacji. 

Najważniejsze, że efektem są świetne fotografie, którymi dzisiaj z Wami się podzielę. Ja ze współpracy z Asią i Darkiem jestem bardzo zadowolony – mam nadzieję, że Wam też ta sesja ślubna przypadnie do gustu.