Romeo i Julia Szczyrk

Sabina i Dominik to para z którą złapałem świetny kontakt, tak podczas reportażu ślubnego, jak i sesji. Miejsce ich wesela to dobrze mi znana sala Romeo i Julia Szczyrk. W zasadzie nie tylko wesela, bo większość przygotowań też odbyła się w tym miejscu.

Całe przygotowania to zestaw ciekawych reporterskich kadrów, kilku naprawdę dobrych portretów i zdjęć detali. Muszę przyznać, że oboje zadbali o wystrój i dekorację z największą starannością. Wszystko było naprawdę dopracowane! Cały czas mieliśmy ze sobą świetny kontakt. Był czas na żarty i drobne rady. Ale pamiętajcie – żadnego ustawiania i pozowania, tak też było w tym dniu!

Ślub odbył się w „kościele na górce” w Szczyrku. To miejsce też bardzo dobrze znam, więc wiedziałem czego się mogę spodziewać i na jakich kadrach się skupiać. Nie zawsze jednak trafia się tak wyluzowana para. Ich uśmiechy po wypowiedzeniu słów przysięgi były nie do podrobienia.

Potem było odjazdowe wniesienie Sabiny przez Dominika na salę! W tle oczywiście wystrzał konfetti i zaczynamy!
W trakcie życzeń udało się złapać wiele bardzo ciekawych momentów. Już wtedy wiedziałem, że to będzie wyjątkowy reportaż – nie spodziewałem się jednak takiego odlotowego pierwszego tańca. W zasadzie nie ma co się o nim rozpisywać. Na zdjęciach zobaczycie co na parkiecie wyczyniała Para Młoda.

Wesele to klasyczny miks różnych sytuacji, które staram się przedstawiać w jak najciekawszych kadrach.
Były bańki mydlane rozbijane z główki przez pewnego młodzieńca – polowałem dość długo na odpowiednie ujęcie, aż udało się to fajnie sfotografować! Innym razem wujek palił papierosa i pokazałem to w formie detalu. Robiłem wszystko co w mojej mocy, by całość była ciekawa!

Nie ma co ukrywać, że w efekcie końcowym tego reportażu bardzo pomagali mi niesamowici goście. Bez skrupułów bawili się na parkiecie. Podczas przerwy na papierosa lub kieliszek przezroczystego trunku w ogóle nie zawracali na mnie uwagi. Miałem wolną rękę w fotografowaniu! To była czysta przyjemność.

Zobacz cały reportaż