Sesja ślubna w Katowicach

Gdy para nie może zdecydować się czy marzy o odważnej sesji industrialnej czy o romantycznych kadrach w naturze lubię proponować im sesję ślubną w Katowicach. Tu znam wiele inspirujących miejsc, które pozwalają wykonać sesję w dwóch całkowicie odmiennych stylistykach jednego dnia. 

Na taką właśnie sesję zdecydowali się Karolina i Martin. Jedynym z powodów tej decyzji była druga sukienka Karoliny, którą chciała także uwiecznić na zdjęciach. Uznaliśmy, że charakter obu sukienek jest tak odmienny, że warto dla każdej z nich znaleźć inną scenerię. 

Miejsce pierwszej części spotkania to Strefa Kultury sesja ślubna wśród świetnej, nowoczesnej architektury. Architekturę tą widać najlepiej na zdjęciu sprzed głównego wejścia do NOSPR. Jak widzicie i w sercu miasta nie brakuje zieleni. Szklana ściana i morze kwiatów tworzą niesamowitą kolorystycznie przestrzeń, a bluszcze rewelacyjnie kontrastują na tle czerwonej cegły. W trakcie sesji starałem się też wyeksponować długi welon Karoliny, który na niejednym kadrze gra pierwsze skrzypce. Przy tych ciasnych kadrach miejsce robienia zdjęć nie ma aż takiego znaczenia. Emocje, światło i welon przysłoniły całkowicie scenerię. 

Kolejnym punktem sesji był Las Murckowski. To wyjątkowy las, w którym nie brakuje uroczych zakątków. Dodatkowo jest blisko centrum miasta, a od miejsca parkingowego nie trzeba iść daleko, by wykonać fantastyczne ujęcia. Tu Karolina ma mniej widowiskową sukienkę. Upięte kaskady tiulu zastąpiła długą, lejącą się spódnicą i koronkową bluzką. Tu zrezygnowaliśmy też z welonu oraz marynarki Martina. Chcieliśmy uzyskać efekt bardziej rustykalny, romantyczny, ulotny.  Pomogło nam w tym popołudniowe, zachodzące już słońce, które delikatnie i miękko oświetlało parę. Dzięki niemu spódnica wygląda w ruchu tak zjawiskowo, a las wydaje się cichy i nieco mroczny. Widać, że w lesie Karolina i Martin czują się świetnie, a pozowanie nie jest dla nich problemem. Uśmiechy i gesty pojawiają się w idealnych chwilach, proste i niewymuszone. A na zakończenie portret Karoliny z liściem paproci. Już wiecie, że bardzo lubię takie niestandardowe podejście do portretowego tematu.