Sesja ślubna w lesie

Po tylu latach fotografowania przestałem oceniać miejsca. A przecież mógłbym napisać, że las jest banalny. Może nawet kiczowaty? Ale to nie miejsce, lecz fotograf tworzy atmosferę zdjęć banalnych i kiczowatych. Ja za każdym razem cieszę się na sesję wśród ciszy i zieleni, dlatego dziś pokażę Wam sesję w lesie.

Natura to bardzo wdzięczne tło, które chętnie współpracuje, gdy chcesz pokazać bliskość dwojga ludzi. Dobrze też wpływa na osoby fotografowane. Brak szumu, tłumów, wszechobecna zieleń wyciszają i wprowadzają przyjemną, spokojną atmosferę. Luiza i Kuba, czuli się na sesji fantastycznie. Zapraszam na kilka kadrów z tego dnia.

Las Murckowski Katowice, to zdecydowanie las, który odwiedzam w moim mieście najczęściej. Nic dziwnego. Wygląda bajecznie. Pierwsza spacerowa fotka ukazuje późne lato w pełni. Nie brakuje zieleni, złocistych i brązowych opadłych liści mieniących się w ciepłym i intensywnym świetle słońca. Idealne tło romantycznego spaceru. Na kolejnym zdjęciu wykorzystałem prześwit między zwartą, leśną zielenią. Takie światło nadało portretowi Laury niezwykłego klimatu. Jest tajemniczo i artystycznie. Jak widzicie, na następnym kadrze wykorzystałem ten sam motyw – tu jednak szeroko i w duecie. Słońce niesamowicie podkreśla ruch sukni ślubnej.

Tak jak pisałem, las świetnie wypływa na nastroje. Dzięki temu nietrudno o naturalne kadry pełne uśmiechu. Objęcia na sesji mogą być romantyczne, ale mogą być też urocze i radosne!

Światło w lesie to niekończące się zródło inspiracji. Uwielbiam robić tu czarno-białe zdjęcia, które mają naprawdę niesamowity klimat. Jednak poważną atmosferę dwóch pierwszych zdjęć, przełamię kolejnym rozbrajającym uśmiechem Laury. Zawsze staram się, by sesja pokazywała wiele emocji i różne oblicza fotografowanej pary.

Ostatnie trzy ujęcia, to kolejne kadry, w których las odgrywa niemałą rolę.  Naprawdę nie brakuje tu ciekawych zakątków. Dodatkowo sukienka Laury i jej wianek idealnie wpisywały się w ten klimat. Całość wyszła świetnie. A na zakończenie zostawiam Wam wyjątkowo udany, spacerowy kadr wśród paproci. Prawda, że ma w sobie to coś?