Filmowo i w kolorze

Hotel Monopol Katowice – to miejsce tego filmowego wesela. Cały materiał jest w kolorze, bo czemu nie? Jest filmowo. Piękna Para Młoda, wyjątkowy kościół i klimatyczna sala. Są te ładniejsze kadry, ale też jest mięsisty reportaż. Jak w dobrym filmie. Zapraszam na seans.

Hotel monopol Katowice

Jeśli szukacie fotografa, który przyjedzie i ustawi Was do sztucznych póz, to nie jestem nim ja. Jeśli za to marzycie o autentycznym reportażu z miejsca, które samo w sobie ma charakter, to dobrze trafiliście.
Hotel Monopol w Katowicach to nie jest kolejny pałacyk. To kawał śląskiego modernizmu.

przygotowania w bielsku

Jako fotograf ślubny cały Śląsk poznałem już dosyć dobrze. Tu zacząłem w Bestwinie, w której byłem już ze dwa razy. I ponownie trafiłem w to miejsce. Przygotowania odbyły się w domu rodzinnym Ani i była to dla mnie spora wygoda. Jedno miejsce, wszyscy razem. Ania, Jacek, rodzice, świadkowie. W takich warunkach pracuje się bardzo dobrze, bo zamiast jeżdżenia z miejsca na miejsce mogę się skupić na fotografowaniu. A tego dnia działo się sporo. Emocje, piękne błogosławieństwo – już początek zapowiadał, że to będzie fajny dzień, a przed nami był jeszcze ślub i wesele w Hotelu Monopol.
Hotel Monopol to miejsce, które znałem dobrze jako mieszkaniec Katowic, dlatego miałem spore obawy odnośnie dojazdu i parkingu. Wszelkie ustalenia poczyniłem przed dniem ślubu by w trakcie wesele skupić się tylko na fotografowaniu.

ślub w kościele mariackim

Miasto, w którym się urodziłem to Katowice. Znam je dosyć dobrze, ale w samym kościele Mariackim byłem po raz pierwszy! Oczywiście centrum Katowic nie rozpieszcza jeśli chodzi o parkowanie. Na szczęście wszystko zaplanowałem wcześniej i stanąłem gdzieś w połowie drogi pomiędzy Hotelem Monopol, a kościołem i potem poruszałem się już tylko na nogach. Droga z kościoła Mariackiego do Hotelu Monopol nie jest długa więc to nie był problem. Lampy i inny większy sprzęt zostawiłem w Hotelu Monopol jeszcze przed przygotowaniami dlatego byłem lekki i szybki, bo miałem na sobie jeden plecak!
Wracamy do samego ślubu! Było wprowadzenie Ani przez tatę. Były piękne spojrzenia. To była mega przyjemna ceremonia. Nie tylko od strony fotograficznej, ale od strony postronnego obserwatora także. Fajnie się patrzy na dwójkę szczęśliwych ludzi.
A co po ślubie? To co wspominałem na początku, ale zanim trafiłem do Hotelu Monopol jeszcze były życzenia, które są dla mnie ważnym momentem fotograficznym każdego dnia ślubu!
Lecimy z kolejnym tematem czyli: Hotel Monopol Katowice wesele.

wesele w hotelu monopol w katowicach

Dotarliśmy do tego miejsca, gdzie trochę opiszę Wam wesele Ani i Jacka. Działo się dużo. Sala na którą trafiłem pozytywnie mnie zaskoczyła. To zdecydowanie bardzo fajne miejsce na wesele na mapie Katowic i w zasadzie całego Śląska.
Tego, że Hotel Monopol Katowice wesele potrafi zorganizować na najwyższym poziomie w sumie mogłem się spodziewać – to hotel wysokiej klasy i obsługa jest tam na najwyższym poziomie. 
A co się tego dnia działo? Przede wszystkim widać było duże zaangażowanie gości i Pary Młodej. Co chwile można było ich spotkać śmiejących się i rozmawiających między sobą. Zastanawiacie się co w takim wypadku działo się na parkiecie? Tam był ogień. To w tle ktoś odprawia dzikie tańce, a na pierwszym planie wlatuje gość z wąsem… I nie byłem to ja! Pana z wąsem miałem okazję często „łapać” w kadrze, bo poruszał się w swój autorski sposób – jego naturalność mnie urzekła!
To był intensywny dzień i uważam, że połączenie: Hotel Monopol wesele – to gwarancja wysokiej jakości z połączeniem pysznego jedzenia i nietuzinkowego wystroju!
Już nie raz wspominałem, że ja sale weselne kojarzę główniej przez pryzmat klimatu imprezy. Tego jak bawili i zachowywali się goście. Tego jak spędzała dzień Para Młoda. Oczywiście zwracam uwagę na aspekty organizacyjne i estetyczne, ale kluczowa dla mnie jest atmosfera.
To był ciekawy i pełen wydarzeń dzień, który zaczął się w okolicach Bielska, a skończył w Katowicach. Udało się złapać masę ciekawych kadrów, które ciekawie opisują ślub i wesele w Hotelu Monopol w Katowicach.
Ania i Jacek pięknie zorganizowali ten dzień. Wszystko było dopięte na ostatni guzik i stało na mega wysokim poziomie. Goście świetnie się w to wszystko wpisali, bo byli zaangażowani, szczerzy i naturalni. Praca w takich okolicznościach to była przyjemność.
Hotel Monopol Katowice wesele – to temat, którego było sporo w tym wpisie, ale to sala gdzie miałem okazję być po raz pierwszy więc chciałem Wam ją szerzej przedstawić. 
Oby więcej takich połączeń w kolejnych latach. Takich gdzie ludzie się świetnie bawią w ciekawych miejscach!
Zapomniałbym… pierwszy taniec! Ten pierwszy taniec to było coś!

Reportaż Ślubny w Hotelu Monopol: Gdy luksus spotyka autentyczność.

W Hotelu Monopol panuje ten szczególny klimat: elegancja jest surowa, luksus jest dyskretny. Wasze wesele w Hotelu Monopol nie potrzebuje dodatkowego scenariusza. Wystarczy światło, Wy i te wszystkie momenty, których nikt nie reżyserował.
To, co mi się najbardziej podoba w Monopolu:

  • Niebanalne światło. Hotel Monopol to nie jest oczywista rzecz jeśli chodzi o światło. W dzień świetnie, a potem trzeba kombinować.
  • Kameralność. Mimo, że to centrum miasta, to wnętrza pozwalają na intymne przeżycia. Nawet podczas dużej imprezy można wyłapać te ciche, głębokie momenty.
  • Logistyka. Oszczędzacie czas na dojazdach. Wszystko od przygotowań, przez ceremonię, aż po przyjęcie dzieje się w jednej lokalizacji.

Hotel Monopol w Katowicach: Industrialny klimat, który robi wrażenie

Jeśli kiedykolwiek widzieliście zdjęcia z Monopolu, na pewno zapamiętaliście te wnętrza. Nie mówię tu tylko o lśniącej sali balowej, ale o detalach, które mają głębię.
Hotel Monopol w Katowicach stawia na jakość, a nie na ilość. Tak samo ja podchodzę do reportażu ślubnego. Wybieram te kadry, które niosą ze sobą ładunek emocjonalny. Tych, których nie da się powtórzyć.

Wesele bez presji: Jak wygląda dokumentowanie emocji w sercu Śląska.

Wesele to nie spektakl. To intensywny dzień pełen niekontrolowanych emocji. Dla mnie, jako fotografa ślubnego, kluczowe jest to, że nie muszę szukać „magicznych” momentów – one po prostu są, zwłaszcza w tak dopracowanej przestrzeni.
Jako fotograf ślubny Katowice poznałem już bardzo dobrze. Mieszkam tu od urodzenia i sfotografowałem tu ogrom wesel. Hotel Monopol to świetne miejsce, tu nie ma wątpliwości.
Waszym zadaniem jest cieszyć się dniem. Moim znów złapać to, co ulotne. Koniec z laniem wody. Oto, co możecie ode mnie oczekiwać:

  • Cisza i dyskrecja: Jestem niewidzialny. Nie dyryguję gośćmi. Nie przeszkadzam w trakcie pierwszego tańca ani przysięgi.
  • Fokus na Wasze relacje: Skupiam się na dotyku, uśmiechu, łzie – na tych surowych dowodach łączącej Was więzi.
  • Reportaż, nie instagramowe pozy: Otrzymacie historię, którą opowiadam chronologicznie, z emocjonalnym impaktem, a nie setkę bezdusznych zdjęć.

Wesele w hotelu Monopol to wybór świadomy. Wybieracie centrum miasta, architekturę z charakterem i brak kompromisów. Jeśli ten odważny styl rezonuje z Wami, to musimy porozmawiać o Waszej historii.

Nie traćmy czasu na udawanie…

Pozwólcie, że opowiem Waszą historię.

Hotel Monopol w Katowicach

Czy architektura Hotelu Monopol wymusza konkretny styl obróbki zdjęć ślubnych?

Nie ma takiego powodu. Na pewno trzeba pamiętać, że w ciągu dnia wpada tam dużo światła, ale wieczorem jest klimatycznie, ale… dosyć ciemno.

Jaki jest najlepszy moment dnia na krótką sesję portretową w Hotelu Monopol?

Najlepiej łapać klimat w okolicach zachodu słońca i wyjść do centrum Katowic, a w samym Hotelu Monopol próbować złapać miejscowe światło i klimat architektury.

W jaki sposób reportaż bez pozowania sprawdza się w luksusowym, ale minimalistycznym otoczeniu Hotelu Monopol?

Idealnie. Hotel Monopol to świetne miejsce na spędzanie czasu z bliskimi, a nie pozowanie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *