Ślub w plenerze Śląsk i wesele w Owczarni

Klaudię i Mariusza poznałem już jakiś czas temu. Od samego początku przeczuwałem, że ich ślub w plenerze na Śląsku i wesele w Owczarni będą wyjątkowym wydarzeniem.


Wszystko zaczęło się od sesji narzeczeńskiej w górach. Nie była to standardowa sesja narzeczeńska, bo towarzyszyła nam Hela – ich cudowny pies. Moim zdaniem sesja narzeczeńska z psem to fantastyczny pomysł. Ten wspólnie spędzony dzień w górach utwierdził mnie tylko w przekonaniu, że nadajemy na tych samych falach i dalsza współpraca będzie czystą przyjemnością. Zwłaszcza, że w planach była ceremonia ślubna cywilna w plenerze na Śląsku.

slub w plenerze slask 0001

Przygotowania do ślubu cywilnego w plenerze na Śląsku

Jako fotograf ślubny w Katowicach mam okazję bywać w zasadzie na całym Śląsku. Katowice są największym miastem w regionie dlatego to często na to miasto pada wybór jeśli chodzi o poszukiwania fotografa. Tym razem trafiłem do Węgierskiej Górki!

Całość przygotowań odbyła się w pobliskim hotelu. Na miejscu byłem dużo wcześniej więc zdążyłem odwiedzić miejsce, w którym odbywać się miała ceremonia ślubna w plenerze. Większość rzeczy już była gotowa, a w tle przechadzały się urocze alpaki. Miejsce na ślub cywilny w plenerze na Śląsku nie jest w cale łatwym wyborem. Tu padło na pięknie położną bacówkę. To było miejsce idealne.

Same przygotowania były pełne życia, dynamiczne i naturalne. Troszkę się nabiegałem po schodach, co mi na pewno wyszło tylko na zdrowie! Cała rodzina zachowywała się bardzo spontanicznie i w zasadzie bezproblemowo mogłem zaglądać praktycznie w każde miejsce. Klaudia wymarzyła sobie, by Mariusz jej nie zobaczył, aż do momenty first look’u. First look wyszedł świetnie. Zachwyt na ich twarzach był nie do opisania. Świetnie wspominam ten moment!

Podczas tego momentu przypomniałem sobie ich uśmiechy w trakcie sesji narzeczeńskiej w górach!

slub w plenerze slask 0002
slub w plenerze slask 0003
slub w plenerze slask 0008

Ślub cywilny w plenerze Śląsk

Jeśli miałbym wymyślić idealne miejsce na swój ślub to wyobrażałbym sobie je właśnie tak jak miejsce ślubu Klaudii i Mariusza. Natura, góry w tle, wspaniali goście. Dopisała nam też świetna pogoda.

Ślub cywilny w plenerze dekoracje – pewnie jak planujecie organizację takiego wydarzenia to zastanawiacie się jak udekorować miejsce ceremonii by było dostojnie i ładnie. Zobaczycie jaką piękną konstrukcję przygotowała Klaudia z Mariuszem – majstersztyk.

Jeśli chodzi o pogodę to było słonecznie, ale nie za gorąco – idealnie. Okoliczności przyrody swoją drogą, ale to Wy w tym dniu jesteście najważniejsi. Klaudia i Mariusz przygotowali dla siebie wspaniałe przemowy. W zasadzie to wyznali sobie miłość wśród wszystkich gości. Oj, jakie to było wzruszające i szczere. Takie momenty napędzają mnie do pracy. Dają niezłego „kopa” do działania. Gdy widzę, że dla kogoś ten dzień jest tak ważny, to z jednej strony czuję się zmotywowany do działania, a z drugiej trochę się stresuję, poprzeczka jest zawieszona jakby wyżej. Ale ten stres jest jednak pozytywny.

Z doświadczenia wiem, że takie wydarzenia fotografuje się niesamowicie. Te słowa, które przekazali sobie nowożeńcy, były też dla wszystkich gości dowodem na to, jak szczerze i prawdziwie Klaudia i Mariusz podeszli do tego dnia.
Organizacja ślubu cywilnego w plenerze to nie jest łatwie zadanie, ale ta para podołała w 110%! Jak już pisałem wcześniej – spodziewałem się, że będzie pięknie i wyjątkowo, ale to wszystko przerosło moje oczekiwania.

O tym dlaczego fotografia ślubna w Bielsku-Białej to dobry wybór szerzej piszę we wpisie do którego link macie z boku. Klaudia i Mariusz zdecydowali się właśnie na okolice Bielska – jak widzicie był to dobry wybór! Ślub w plenerze to też dobra opcja w przypadku wszelakich obostrzeń. Tu pisałem trochę o weselu w pandemii.

Ślub w plenerze Śląsk pokazuje z innej strony. Przestaje on być kojarzony z fabrykami i zanieczyszczonym powietrzem. Zobaczcie na to miejsce i na te kadry. Ślub w plenerze na Śląsku może być piękny i wyjątkowy!

slub w plenerze slask 0013

Ślub w plenerze Śląsk – poradnik

Na przykładzie Klaudii i Mariusza postaram się opisać jak moim zdaniem powinien wyglądać ślub w plenerze. Na co zwrócić uwagę, na czym się skupić. Czemu akurat wybrałem ślub w plenerze Klaudii i Mariusza? Bo uważam, że świetnie wszystko przygotowali, w cudownym miejscu i warto rozpatrzeć ten temat na ich przykładzie. 

  • Miejsce
    To bardzo ważna rzecz. Zacznę od klimatu. Decydując się na ślub w plenerze na Śląsku pewnie chcecie mieć trochę przestrzeni i natury. Warto zwrócić uwagę na otaczająca nas przestrzeń. Ja uważam, że miejsce przy bacówce, na które zdecydowali się Klaudia i Mariusz to strzał w dziesiątkę. Po pierwsze mamy piękny widok w tle, góry tworzą niesamowity klimat. Po drugie mamy sporo przestrzeni dla gości i pary młodej. Po trzecie mamy ciekawe dodatkowe akcenty w postaci biegających gdzieś w tle alpak. Oczywiście nie sugeruję, że u każdego powinno to tak wyglądać, ale zadbanie o takie detale na pewno nada charakteru Waszemu ślubowi w plenerze.
  • Dekoracje
    Dekoracje powinny być utrzymane w klimacie miejsca w którym jesteście. Tworzą one tło przy wąskich kadrach, a na szerokich dodają fajnego smaczku. Klaudia i Mariusz zadbali o najmniejsze szczegóły, to dlatego ich deklaracje wyglądają zjawiskowo. Są utrzymane w klimacie całej ceremonii.
  • Umiejscowienie gości
    Warto tu się zastanowić nad miejscami dla gości. U Klaudii i Mariusza przed samą ceremonią wszyscy mogli rozsiąść się na leżakach i przy ławkach z bacówki. To dobra opcja, by o to zadbać, by goście mieli gdzie zaczekać na Wasz przyjazd. Potem podczas samej ceremonii chyba nie ma konieczności rozstawiać krzeseł. Ceremonia ślubna jest na tyle krótka, że każdy może tę chwilę przeczekać. 
  • Słowa przysięgi
    Tu macie spore pole do popisu. Byłem już na dwóch takich ceremoniach, gdzie para przygotowała słowa, które sobie czytali. To niezwykły moment. Szczerość tych słów, zaskoczenie malujące się na twarzy męża i żony. To chwile dla mnie jako fotografa nieocenione. Tyle emocji, które nagle się pojawiają, również na twarzach gości. Trzeba być bardzo czujnym i szybkim, by to wszystko fajnie uchwycić. Polecam Wam przygotować jakiś fajny tekst i nie czytać go sobie wcześniej. Zaskoczcie drugą połówkę czymś interesującym, szczerym i prawdziwym.
  • Miejsce ceremonii – przy sali czy gdzieś dalej?
    Zdecydowanie polecam przy sali. W przypadku Klaudii i Mariusza nie było takiej szansy, bo Owczarnia (mimo, że klimatyczna) nie dysponuje tak atrakcyjnym terenem dookoła. Jeśli chodzi o bacówkę na którą zdecydowała się omawiana Para Młoda to jest ona bardzo blisko miejsca wesela. Około 2 minut samochodem i 5-7 minut na nogach. Także nie był to żaden problem logistyczny dla gości. Miejscem w którym byłem i które idealnie się nadaje na połączenie wesela i ślubu w plenerze na Śląsku to Willa Słoneczna. To miejsce jest idealne na slow wedding.

Ślub w plenerze na Śląsku – kilka słów podsumowania

W podsumowaniu zawrę jeszcze kilka rzeczy, na które warto zwrócić uwagę, ale nie są aż tak kluczowe by rozwijać je jakoś szerzej.
Nagłośnienie – zastanówcie się czy chcecie mówić do mikrofonu czy nie. Sprawdźcie przed ślubem jak Was słychać bez mikrofonu i czy to dobra opcja. To wszystko zależy od miejsca, ale warto zwrócić na to uwagę.
Miejsce dla urzędnika – pytanie czy urzędnika posadzić bliżej Waszych dekoracji czy troszkę dalej, a to Was ustawić gdzieś na tle dekoracji? Moim zdaniem druga opcja jest lepsza. Zobaczcie jak to wyglądało u Klaudii i Mariusza. Cała uwaga skupiona jest na nich.

Pewnie można się jeszcze rozpisywać na ten temat więcej, ale to co moim zdaniem jest najważniejsze już opisałem. Warto porozumieć się ze swoją florystką, DJ’em lub zespołem, fotografem i kamerzystą, dopytać ich o doświadczenia. Wszystkie te osoby chętnie Wam pomogą i doradzą, co w ich odczuciu sprawdza się bardziej, a co mniej podczas ślubu w plenerze!

slub w plenerze slask 0016

Owczarnia Węgierska Górka

Po pięknym ślubie cywilnym w plenerze na Śląsku przyszedł czas na wyjątkowe – boho wesele w Owczarni w Węgierskiej Górce. To połączenie musiało się udać i tak też się stało. Imprezę rozkręcała ekipa z zespołu Summer Band i muszę przyznać, że to chyba najlepszy zespół weselny z jakim miałem przyjemność pracować. Świetne aranżacje piosenek, mega energia i luz w prowadzeniu całej imprezy. Chłopaki dali czadu na maksa, za co mogę im tylko podziękować, bo w takich warunkach materiał fotograficzny tworzy się dużo łatwiej. 

Zacznijmy jednak od początku, czyli od pierwszego tańca. Udało mi się wykonać jedną z moich ulubionych na tę chwilę fotografii. Energia, ruch, konfetti – wszystko zagrało. A potem było wszystkiego po trochu. Nie ukrywam, że nalatałem się sporo. Część gości czillowała na zewnątrz, a część imprezowała w środku. Oczy musiałem mieć dookoła głowy.

Udało się stworzyć różnorodny materiał. Goście kompletnie na mnie nie zwracali uwagi. Tak byli zajęci sobą i imprezą, że mogłem przemierzać stoliki i fotografować w swoim ulubionym stylu, zaglądając komuś przez ramię, bez pozowania i zbędnej sztuczności. 

Owczarnia okazała się mega klimatycznym miejscem do fotografowania, sporo przestrzeni dającej gościom bardzo dużo swobody. Owczarnia Węgierska Górka to zdecydowanie miejsce, które polecam na wesele w stylu boho. Znalazło się ono też w moim wpisie: Sale weselne Śląsk – moje TOP 10.

slub w plenerze slask 0017
slub w plenerze slask 0018
slub w plenerze slask 0019
slub w plenerze slask 0020

Wesele w plenerze Śląsk

To nie było typowe wesele w plenerze na Śląsku. Tu całość odbywała się w Owczarni, ale piękna pogoda i fajny klimat na zewnątrz powodował, że sporo gości wychodziło się odprężyć przed salę weselną. Część gości po prostu wychodziła na papierosa czy na drinka, inni grali w różne gry, a jeszcze inny odpoczywali na leżakach. Potem zorganizowano grilla w plenerze i tam też większość gości spożywała posiłek. Każde wesele w plenerze Śląsk pokazuje z innej strony. Tej mniej klasycznej, na Śląsku bywają już nie tylko klasyczne wesela, ale też te nowoczesne. To było piękne wydarzenie!

slub w plenerze slask 0021
slub w plenerze slask 0027
slub w plenerze slask 0028
slub w plenerze slask 0035
slub w plenerze slask 0036

Ślub cywilny w plenerze na Śląsku i Owczarnia wesele – podsumowanie

Nie skłamię jak napiszę, że to jeden z moich ulubionych reportaży w mojej dotychczasowej przygodzie z fotografią ślubną, a przecież jako fotograf ślubny już niejedną imprezę weselną widziałem. Nie było momentu, który uważam, że mógłby być lepszy. Już nie raz wspominałem, że najbardziej w zdjęciach ślubnych lubię szczerość i naturalność. Tego dnia nie zabrakło tych cech.

Klaudia i Mariusz doprawili to jednak świetnymi detalami: wyjątkowym miejscem na ślub w plenerze na Śląsku, dbaniem o szczegóły, piękną osobistą ceremonią i niesamowitym weselem w Owczarni. To było coś zdecydowanie wyjątkowego – myślę, że ten dzień na długo zapadnie mi w pamięci.

Chcecie jeszcze więcej emocji związanych ze ślubem? Zobaczcie ten reportaż: Perła Krzanowice wesele Marty i Michała!

Dodaj komentarz