Hotel Koral Wieliczka to miejsce gdzie odbyło się wesele z pokazem iluzji, a Para Młoda podjechała Czarną Wołgą. Poza tym była masa uśmiechu, szalonych zabaw i szpagatów. To był szalony dzień!
hotel koral wieliczka
Wiem to. Przy planowaniu wesela w Wieliczce albo Krakowie czujecie, że Wasza historia zasługuje na coś więcej niż tylko listę obowiązkowych ujęć. Nie interesuje Was kolejna sesja z balonami ani reżyserowane „patrzcie na siebie i udawajcie, że się śmiejecie”. Jeśli tu jesteście, prawdopodobnie macie już dość oglądania tego samego katalogu u każdego fotografa.
Nie szukacie kolejnych ładnych zdjęć. Szukacie reportażu bez pozowania
Jako Wasz fotograf ślubny z Małopolski, mam jedno zadanie: być niewidzialnym kronikarzem. Nie reżyseruję, nie ustawiam, nie zabieram Wam czasu. Zamiast tego łapię to, co jest najtrudniejsze i najważniejsze: spontaniczne momenty.
To są kadry potwierdzające to, jacy naprawdę jesteście. To jest reportaż bez reżyserii. I to jest to, co dostaniecie z Waszego wesela w Hotelu Koral i nie tylko.
wesele w Hotelu Koral czyli Elegancja, która nie zabija autentyczności.
Hotel Koral Wieliczka to jeden z tych adresów w Małopolsce, który lubię. Dlaczego? Bo choć jest elegancki, to nie jest to elegancja przesadzona, która wymaga od Was grania ról. Sala bankietowa w Hotelu Koral to nowoczesna, przemyślana przestrzeń, która jest funkcjonalnym tłem dla Waszych szczerych emocji.
Wybraliście Hotel Koral na wesele i zrobiliście to dla komfortu i stylu, który Wam odpowiada, a nie dla pokazywania miejsca na pierwszym planie. Moja praca polega na tym, by ta atmosfera luzu i Waszej szczerości była na pierwszym miejscu.
Jeśli chodzi o salę weselną to kluczowe są:
To jest reportaż w stylu slow, nawet jeśli przyjęcie jest huczne. Reportaż skupiony na ludziach i ich emocjach, a nie na dekoracjach.
przygotowania przed weselem w wieliczce
Co mi zapadnie najbardziej w pamięci? Oj, wiele rzeczy. Hotel Koral wesele i nie tylko bo to tam też odbyły się przygotowania Laury, ale o tym więcej niżej.
Jako fotograf ślubny Małopolska i okolice to dla mnie nic nowego w tym regionie bywam stosunkowo często. W sumie z Katowic do Krakowa jest niecała godzina drogi, więc to żaden problem.
Przygotowania to przede wszystkim spokój w domu Krzyśka i zamieszanie u Laury, która przygotowywała się w hotelu. To właśnie u Panny Młodej przeważnie spędzam większość czasu i tak było w tym przypadku.
Tata Laury nie odpuszczał w żartach, dzięki czemu atmosfera była naprawdę luźna. Co chwilę przybywający goście dawali wiele okazji, by ich w ciekawy sposób sfotografować. Uwielbiam, gdy jest gęsto, tłoczno, a takie okazje daje wesele w hotelu, bo sporo gości przygotuję się na miejscu w pokojach. Wtapiam się gdzieś w tłum i namiętnie fotografuję wszystkich dookoła.
W tym dniu udało się złapać sporo wieloplanowych kadrów! Na każdym fragmencie zdjęcia coś się dzieje.
Oczywiście w reportażu ślubnym jest też miejsce na spokojne, delikatne kadry i takich tu nie pominąłem. U Krzyśka główną pomocą przy zdjęciach było lustro, a u Laury ogólny chaos w pozytywnym tego słowa znaczeniu!
ślub kościelny w wieliczce
W kościele jak zawsze przyszedł czas na wyciszenie. Jednak i tu udało się wykonać kilka fajnych kadrów pokazujących w szerszy sposób tę niezwykłą ceremonię. Wszystko wspaniale się zgrywało. Tu rozpoczynam od jednego z moich ulubionych zdjęć, gdzie Tata Panny Młodej wita się z Krzyśkiem. To był wyjątkowy moment.
W kościele zawsze szukam jakiś obrazów, analogii, nawiązań. Nie jest to proste, bo nie zawsze da się w odpowiedni sposób skonstruować kadr, ale w tym wypadku wszystko wyszło należycie. Mam na wielu zdjęciach emocje, łzy, uśmiechy i wspomniane wcześniej analogie i nawiązania.
Uważam, że różnorodność fotografii jakie udało mi się w tym dniu wykonać była ogromna. Jestem niezwykle zadowolony z tego jak to wszystko wyszło! Śluby w kościele mają pewną aurę, a moja chęć do robienia odważnych zdjęć ślubnych za każdym razem jest dosyć duża.
hotel koral wesele
Lubię wracać w piękne rejony Małopolski i fotografować kolejne szczęśliwe pary! Tym razem trafiłem do klimatycznego miejsca o którym przeczytacie za chwilkę!
Po kościele nastąpiło pełne rozluźnienie. Szybko powróciliśmy do miejsca gdzie odbywały się przygotowania. Hotel Koral wesele potrafi zorganizować bardzo dobrze i tak było też tym razem. Niczego nie brakowało, a całość była świetnie ogarnięta. Dzięki temu wszyscy mogli skupić swoją uwagę na tej najważniejszej parze.
Laura i Krzysiek biegali po całej sali, raz tańczyli, by potem rozmawiać ze znajomymi i rodziną. Byli mega aktywni i widać, że dobrze bawili się tego dnia. Mi to tylko pomagało w pracy, bo mogłem uchwycić naprawdę bardzo ciekawe momenty.
Na długo zapamiętam kadr z podziękowań dla rodziców, a przede wszystkich ich reakcje. Facepalm robi robotę! Nauczyłem się, by w takim momentach być bardzo czujnym. Moment podziękowania dla rodziców często wzrusza lub wzbudza sporo śmiechu.
pokaz iluzjonisty na weselu
Imprezę prowadził DJ Dawid Sobczyk, który po prostu wie jak to robić i robi to dobrze! Poczucie humoru, luz i świetny kontakt z gośćmi pozwolił na stworzenie wyjątkowego przyjęcia. Pamiętajcie, że DJ spełnia niezwykle ważną rolę w tym dniu. Poza puszczaniem muzyki odpowiada za stworzenie pewnego unikalnego nastroju. Dawida poznałem już na innym przyjęciu więc wiedziałem czego się spodziewać. Było super!
Świetne widowisko stworzył iluzjonista będący znajomym Laury i Krzyśka. Szczerze przyznam, że tak dobrego pokazu jeszcze nie widziałem. Trwało to wszystko naprawdę długo, ale goście, ani przez chwilę nie byli znudzeni. Ja sam musiałem się bardzo skupić, by nie zapomnieć o robieniu zdjęć. Świetna sprawa.
Wiecie, że jeśli moje zdjęcia Wam się podobają to…
… nic nie stoi na przeszkodzie, byście wysłali zapytanie o termin? Śmiało piszcie, zostawcie info o sobie i lepiej się poznajmy. Może to początek owocnej współpracy!
Hotel Koral Wieliczka | Dlaczego to miejsce sprzyja niepozowanym kadrom?
Sala bankietowa w Hotelu Koral Wieliczka to nie tylko estetyka, to przede wszystkim logistyka, która ułatwia mi moją reporterską pracę. Dobre oświetlenie i układ sali są moim sprzymierzeńcem. Nie muszę się martwić ciemnymi kątami czy brakiem miejsca, w którym mógłbym się „schować” i czekać na odpowiedni moment.
Dla Was oznacza to, że możecie zapomnieć o mojej obecności. A to jest kluczowe. Im bardziej czujecie się swobodnie, tym bardziej autentyczne są Wasze emocje. Im bardziej autentyczne są Wasze emocje, tym silniejsze i prawdziwsze świadectwo dostaniecie w gotowej galerii.
Nie traćmy czasu na udawanie…
Pozwólcie, że opowiem Waszą historię.
Nie ma obowiązku wykonywania sesji plenerowej w dniu wesela. To zależy tylko od Was. Jeśli chcecie to robimy taką sesję i trwa ona maksymalnie 15 minut.
Skupcie się na sobie, Waszych emocjach, gościach, relacjach. Nie kreujcie. To jest najważniejsze. Tylko wtedy czujny fotograf może pokazać Was z ciekawej strony.
Reporter przede wszystkim skupia się na ludziach, wydarzeniu, historii. Nie ma tu raczej miejsca na ogrom kadrów detali, spinek, ciuchów, kwiatków. Całość osadzona jest w mocnych reporterskich kadrach pokazujących Wasz dzień.
